piątek, 31 maja 2013

"Łowcy skarbów"

Autorzy: Robin Moore i Howard Jennings
Tytuł: "Łowcy skarbów"
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica, 2007
Ilość stron: 270

 Łowcy Skarbów - 0

Howard Jennings był najmłodszym pilotem bombowca amerykańskiej VIII Armii Powietrznej, został zestrzelony nad Holandią. Po tych drastycznych wydarzeniach zaczął interesować się poszukiwaniem najpierw ropy naftowej, a później skarbów. Robin Moore to pisarz z imponującym dorobkiem na swym koncie. Każda jego książka jest prawdziwa, bo uczestniczył bezpośrednio w wydarzeniach gromadząc do niej materiał. "Łowcy skarbów" to ich kolejna wspólna przygoda, w której wzięli udział.

Poszukiwanie skarbów odbywa się wieloetapowo, najpierw zdobycie informacji, potem lokalizacja miejsca jego ukrycia, czasem niezbędne jest uzyskanie zezwolenia, zgromadzenie funduszy, sprzętu, opłacenie wspólników czy pracowników, na koniec kopanie i przeszukiwanie terenu. Połowa sukcesu jest w tym momencie gwarantowana, o ile nie okaże się, że działamy w niewłaściwym miejscu i konieczne jest zaczynanie wszystkiego od nowa. Jednak prawdziwy zapalony łowca skarbów się nie załamuje, nie może sobie na to pozwolić, tylko podjąć męską decyzję, co dalej. Jak widać, nie jest to praca łatwa i przyjemna, choć dająca niebywale mnóstwo energii, satysfakcji, a także podnosząca poziom adrenaliny we krwi.

Książka została podzielona na dziewięć rozdziałów będących bezpośrednią relacją z wybranych, najciekawszych miejsc. Poznajemy Morant Keys, gdzie skarby pochodziły z  grabieży piratów, którzy zakopywali łupy na terenie okolicznych wysp i wiele z nich nie zostało dotychczas odnalezionych.

Następnie historia szmaragdów z Chiquinquira, gdzie w kopalni Muzo wydobywa się ponad dziewięćdziesiąt procent światowych kamieni najwyższej jakości. Miejscowi czczą szmaragdy, gdyż ludzie znajdują dzięki nim zatrudnienie, poza tym przypisywano im moc leczenia licznych chorób i odpędzania złych mocy.

Trzeci rozdział przybliża sprawę pirackiego złota z dziewiczej wyspy Roatan, gdzie według legendy Gubernator Porucznik Jamajki, niejaki Morgan parający się uprzednio piractwem, zakopał skarb na terenie własnej ziemi, który aż się prosi o wykopanie.

Kolejna opisana historia dotyczy peruwiańskich skarbów Chimu w Peru związanych bezpośrednio z plądrowaniem grobowców. Kultura Chimu jest najbardziej rozwiniętą w imperium Inków, więc gra toczy się o najwyższą stawkę.

Rozdział piąty opowiada o złocie Andów w Ekwadorze, gdzie istotą krajobrazu są kopce, przez miejscowych zwane tolas, o gładkich bokach i spłaszczonych wierzchołkach.

Dalej opisana zostaje rzeka złota Paulaya, przy której każdy poszukiwacz złota marzy wprost o strumieniu pełnym samorodków.

Kolejna opowieść dotyczy zaginionego starożytnego miasta Coaque w Ekwadorze, co przenosi się na następne dwa końcowe rozdziały. Obserwujemy diametralny zwrot akcji, kiedy grupa zamiast wpaść na właściwy trop, natrafia na ślad zupełnie nowej, niezbadanej dotąd cywilizacji.

Okazja goni okazję. Jak tego nie wykorzystać? Poszukiwacze nieraz podekscytowani wracają z wyprawy, a czasem zawiedzeni. Które emocje częściej są udziałem bohaterów książki?

Łowcy skarbów to zupełnie wyjątkowy poradnik podróżnika i poszukiwacza skarbów. Cała akcja została osadzona w pięknych plenerach często dzikiej  przyrody, zresztą jej opisy są zawsze trafne oraz precyzyjne. Książka oparta jest na autentycznych wydarzeniach, często odkrywających przed czytelnikiem tajemnice różnych obcych i nieznanych kultur. Niezwykle zajmująca, napisana stylem zwięzłym i przystępnym, dlatego czyta się ją bardzo szybko. Autorzy zaprezentowali całą gamę skrajnych emocji: od czystej radości, poprzez podejrzliwość w stosunku do członków ekipy, aż do całkowitego załamania psychicznego. Przed samym wydobyciem skarbu istnieje moment wprost barbarzyńskiego napięcia. Henning stał się dla wielu wzorem, jest inteligentny, sprytny i przebiegły. Wydaje się, że czyta w myślach i potrafi wyprzedzić fakty, aby przedstawić je w odpowiednim świetle. Radzi sobie w trudnych sytuacjach, daje dobre rady, jak przetrwać w dżungli, czego się wystrzegać, a co robić, aby wyjść w jednym kawałku z różnych opresji.

Fascynująca lektura, z dużą dawką poczucia humoru, dystansu do własnej osoby i otoczenia, napisana magicznie lekkim piórem. Niestety zauważyłam wystarczająco dużo literówek, żeby o nich nie wspomnieć. Faktycznie często ma miejsce przestawienie szyku wyrazów albo właśnie zjadanie liter, ale odpowiedzialny za to jest wydawca. Mnie najbardziej urzekła opowieść o szmaragdach. Pewnie, jak każda kobieta poczułam niezdrowe podniecenie wywołane przez drogie i piękne kamienie. Dotarły do mnie realia pracy w kopalni przy ich wydobyciu, charakterystyczna mentalność mieszkańców, świat nielegalnych interesów i niebezpiecznych ludzi. Wychodzą na jaw sekrety ciemnej strony procederu, jakim jest handel dziełami sztuki. Okazuje się, że nawet celnicy na lotnisku potrafią patrzeć w innym kierunku, jeżeli są odpowiednio wynagradzani. Istnieją w ogóle granice uczciwości? Czy w dzisiejszym materialnym świecie każdy ma swoją cenę, za którą można go kupić? Smutna konkluzja, ale niestety prawdziwa.

Zapraszam w tę niezwykłą podróż :)

Moja ocena: 4/5

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Nie tylko literatura piękna... oraz History Books

Opublikowano na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/27664/lowcy-skarbow/opinia/10306870  

środa, 29 maja 2013

Stosik majowy [2013]:)


W MAJOWYM STOSIKU ZNAJDUJĄ SIĘ W KOLEJNOŚCI OD GÓRY:

1. "Dziewczyna w Mieście Aniołów" - Cathy Yardley

2. "Z całego serca" - Katarzyna Leżeńska i Ewa Milles - Lacroix

3. "Pępowina" - Majgull Axelsson

4. "Houston, mamy problem" - Katarzyna Grochola

5. "Na ratunek" - Nicholas Sparks

6. "Miłość po polsku" - Manuela Gretkowska

7. "Na Grobli" - Eustachy Rylski

Pozycje nr 1 i 2 pochodzą z wymiany, która dokonała się przy okazji spotkania blogerów książkowych w Gliwicach :)

Nr 3 wypożyczyłam z konieczności stawienia czoła wyzwaniu czytelniczemu :)

Książki nr 4 - 7 to prezent od mojej kochanej córusi z okazji Dnia Mamy :) Dziewczyna normalnie zaszalała, a ja mało nie zeszłam na zawał serca widząc tyle książek dla mnie! Czuję się dopieszczona :)

środa, 22 maja 2013

"Chodziło o miłość"

Autor: Robert Rient
Tytuł: "Chodziło o miłość"
Wydawnictwo: Sonia Draga, 2013
Ilość stron: 290

 Chodziło o miłość - Robert Rient

"Arek jest dziennikarzem, sterroryzowanym przez swoją kotkę rozwodnikiem, korzystającym raz w tygodniu z terapii. Justa uwielbia długie koszule, seks i niespodzianki, czasami mieszka w szpitalu psychiatrycznym." - z okładki

Aureliusz Kic, główny bohater powieści to ponad trzydziestoletni rozwodnik szukający nowej, wielkiej miłości. Każda kobieta tworząca z nim związek po czasie stwierdza, że nie chce z nim być. Z powodu nazwiska był pośmiewiskiem w szkole podstawowej i od tego okresu ma zakodowany brak pewności siebie. Na to nakładają się problemy w domu i nieudane relacje z mamą oraz toksyczną babcią, które odbijają się w przyszłości czkawką. Na domiar złego ojciec porzuca rodzinę, gdy Arek ma zaledwie cztery lata. To wszystko powoduje, że odwiedza raz w tygodniu psychologa, który pomaga uporać się z przeszłością.

W poczekalni u terapeuty poznaje Justynę, która wywraca jego życie do góry nogami. Także ona ma własną historię. Mama zmarła osierocając siedmioletnią córeczkę i po tym wydarzeniu wychowywał ją ojciec, chociaż "wychowywał" to zbyt wielkie słowo. Znęcał się nad nią, codziennie sprawiał lanie paskiem od spodni. Postanowiła wpaść w anoreksję, aby zwrócić na siebie jego uwagę, tę pozytywną oczywiście, niestety bezskutecznie. Na początku postawiono u Justyny błędną diagnozę choroby afektywnej dwubiegunowej, a tak naprawdę cierpi na borderline, czyli formę zaburzenia osobowości.

Oboje potrzebują pomocy specjalisty. Czy razem pokonają przeciwności losu, a miłość okaże się najlepszym lekiem na całe zło?

Chodziło o miłość to książka o poszukiwaniu bliskości w kontaktach z drugim człowiekiem, a także obawach przed odrzuceniem. Jak na mój gust zdecydowanie zbyt dużo w niej pierwiastka męskiego, nie podoba mi się sposób postrzegania rzeczywistości przez bohatera. Arek w prawie każdym rozdziale książki masturbuje się i jest niejako dumny z tego faktu. Jakby nic nie było ważne, tylko własna przyjemność. Na sesji terapeutycznej omawiają rodzaj wypróżniania Arka, co wydaje się bezsensowne i niczego nie wnosi do całokształtu powieści. Nie wspomnę już o opisie kupy koleżanki w reklamówce zwisającej z okna akademika, czy oddaniu stolca na cmentarzu za grobami mamy i babci, albo polowaniu na prostytutki. Większość tekstu krąży wokół seksu, czego na dłuższą metę nie da się strawić. Być może autor zamierzał wykorzystać poczucie humoru jako tarczę ochronną, ale ja osobiście jestem lekko zdegustowana i znudzona. Sprawa tytułowej miłości została przez to stłumiona. Podobało mi się wprowadzenie pierwiastka genealogicznego, kiedy bohater poszukuje ojca i wyrusza w podróż na spotkanie z  nim. Robert Rient wprowadził wiele wątków pobocznych i przyznaję, że sensownie zakończył te historie. Stworzył dużo ciekawych i diametralnie różnych bohaterów i  każdy z nich prawidłowo odegrał swoją rolę. Niełatwo mi zachęcać Was do czytania książki, bo po prostu mam mieszane uczucia. Polecam jednakże fanom prozy Roberta Rienta, albo osobom, którym spodobają się opisy powodujące obniżenie oceny u mnie. Przecież są gusta i guściki!

Moja ocena: 2/5

Opublikowano na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/171563/chodzilo-o-milosc/opinia/11617433
Chodziło o miłość [Robert Rient]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

wtorek, 21 maja 2013

ŚBK: Śląski Bloger jaki jest, każdy widzi


Na ostatnim spotkaniu Śląskich Blogerów Książkowych w Gliwicach pomysły rodziły się jeden za drugim i jak wspomniałam w relacji z tego wydarzenia - będzie super, jak uda się choć kilka zrealizować.

Nadszedł ten moment!

Pierwszy wspólny post tematyczny na każdym blogu, dzięki któremu można lepiej poznać członków grupy. W tym celu wykorzystujemy Kwestionariusz Prousta.

1. Główna cecha mojego charakteru?
   uczciwość

2. Cechy, których szukam u mężczyzny?
      prawdomówność, odpowiedzialność, zdolność do kompromisu

3. Cechy, których szukam u kobiety?
      szczerość, empatia

4. Co cenię najbardziej u przyjaciół?
      to, że po prostu są

5. Moja główna wada?
      skłonność do pedanterii

6. Moje ulubione zajęcie?
      czytanie książek :) wiem, że się powtarzam...
      oraz prowadzenie badań genealogicznych

7. Moje marzenie o szczęściu?
      jestem zdrowa, nie martwię się o pieniądze i dużo podróżuję

8. Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk?
      zamknięte, ciasne pomieszczenia

9. Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem?
      utrata kogoś bliskiego

10. Kim lub czym chciałabym być, gdybym nie była tym, kim jestem?
        tancerką :) marzy mi się kurs tańca towarzyskiego...
    albo archiwistką :) czyli nawiązanie do genealogii

11. Kiedy kłamię?
        w naprawdę wyjątkowych sytuacjach

12. Słowa, których nadużywam?
    cholera! masakra!

13. Ulubieni bohaterowie literaccy?
        nie potrafię wskazać konkretnych

14. Ulubieni bohaterowie życia codziennego?
        papież Jan Paweł II oraz Irena Sendler

15. Czego nie cierpię ponad wszystko?
        fałszywych ludzi

16. Dar natury, który chciałabym posiadać?
        moc uzdrawiania

17. Jak chciałabym umrzeć?
        po prostu się nie obudzić

18. Obecny stan mojego umysłu?
        zakręcony

19. Błędy, które najczęściej wybaczam?
        w zasadzie każdy, w zależności od tego, komu wybaczam

Po przeczytaniu własnych odpowiedzi doszłam do wniosku, że raczej nudna ze mnie osoba :(
A Wy co sądzicie?

sobota, 18 maja 2013

Podsumowanie wyzwania "Trójka e-pik" maj

 
Trójka e-pik
Zakończyłam wyzwanie czytelnicze "Trójka e - pik" maj.

Wybrałam do czytania następujące powieści:

1. Książka, która została nagrodzona / której autor został nagrodzony - wybrałam drugą opcję  - "Rzeczywista" Saul Bellow

2. Powieść obyczajowa z wątkiem zagmatwanych relacji rodzinnych - "Pępowina" Majgull Axelsson

3. Kryminał polskiego autora (mężczyzny) - "Cichym ścigałam go lotem..." Joe Alex - pseudonim pisarskie Macieja Słomczyńskiego

W tym miesiącu upolowałam w ramach wyzwania same perełki wydawnicze. Każda z podanych wyżej książek okazała się strzałem w dziesiątkę, zdecydowanie trafiły w mój gust i czytałam je z ogromną przyjemnością.

Sardegna - dziękuję za stworzenie Trójki e-pik :)

piątek, 17 maja 2013

"Pępowina"

Autor: Majgull Axelsson
Tytuł: "Pępowina"
Wydawnictwo: Wydawnictwo AB, 2013
Ilość stron: 540

Pępowina - Majgull Axelsson 

Główna bohaterka powieści Minna po śmierci swojej matki przeprowadza się do cioci Sally, właścicielki dobrze prosperującej restauracji. Ojciec Dag pracuje w telewizji, ale oficjalnie nie uznał swej jedynej córki, podobnie jak babcia nie uznała swej wnuczki. Byli przedstawicielami bogatej rodziny z tradycjami i nie mieli zamiaru komplikować sobie życia.

Sally staje się matką dla Minny, a zarazem przyjaciółką, zapewnia jej o niebo lepsze warunki życia niż miała w domu rodzinnym, otrzymuje własny pokój, porządne ubrania, jada regularnie posiłki. Ciocia umiera na raka płuc pozostawiając cały majątek, zarówno dom, jak i restaurację swej siostrzenicy. Minna jest samotną matką Sofii, która jej wydaje się idealna, piękna i zdolna, jednak do czasu. Bezwarunkowa miłość doprowadziła do nieszczęścia. Hasło przewodnie Minny to "Precz! Z drogi! Won!". Kiedy niewygodne dla niej myśli pojawiały się w głowie wprowadzając ją w rozdrażnienie powtarzała je jak mantrę.   

Marguerite to aktorka w przeszłości odnosząca znaczące sukcesy, dbająca o wygląd zewnętrzny, aktualnie alkoholiczka, której przestało zależeć na aparycji. Mąż Henrik jest inteligentny i przystojny, ale nie gwarantuje to udanego małżeństwa, coś zwyczajnie nie gra w ich związku. Syn Anton to niedoszły samobójca, który wstępuje do sekty, a z rodzicami nie znajduje wspólnego języka. Marguerite wychowała się w rodzinie, w której ojciec był prostakiem nadużywającym alkoholu, matka zaś gotowa dla córki na każde poświęcenie.

Ritva to młoda, samotna dziennikarka szukajaca miejsca swojego przeznaczenia. Jej mama pracowała w domu opieki dla ludzi starszych, tata był człowiekiem niełatwym we współżyciu, leczył sukcesami córki własne niedociągnięcia, nie stanowił dla niej żadnego oparcia.

Anette to kelnerka zatrudniona w restauracji Minny. Jej rodzice byli zrzędzącymi, wiecznie niezadowolonymi ludźmi, na których nie mogła liczyć w żadnej sytuacji. Ojciec często ją bił, a matka nie robiła nic, aby temu zapobiec. Sonny - jej mąż nadużywa alkoholu, bezustannie podejrzewa o niewierność i szantażuje samobójstwem. Córka Madeleine jest egoistyczną,  rozpieszczoną przez dziadków dziewczynką. Anette ma skłonności do pedanterii, jakby przynajmniej w ten sposób miała na coś wpływ, mogła nad czymś panować. Twierdzi, że "chociaż zawsze starannie się myję, czeszę, prasuję ubrania, to jednak zawsze jestem w jakiś sposób brudna, pognieciona, rozczochrana." [str. 371]

Powieść została napisana z perspektywy Minny, Marguerity, Ritvy oraz Anetty, które dziwnym zrządzeniem losu spotykają się w restauracji Minny, na zewnątrz szleje sztorm i nadciąga powódź. Na światło dzienne wychodzą mroczne tajemnice przeszłości. Co połączyło te kobiety? 

Autorka stworzyła piękną historię o odpowiedzialności, jaka spoczywa na ramionach matki czy ojca. Każdy z bohaterów szuka odskoczni od demonów. Kiedy dopadają bolesne wspomnienia, chowają głowy w przysłowiowy piasek, nie potrafią stawić czoła rzeczywistości. Charakterystyka każdego z nich jest bardzo szczegółowa. Majgull Axelsson bez zbędnego pośpiechu przeprowadza czytelnika przez strony powieści, drobiazgowo omawia każdą poruszoną tematykę, rozważa, zastanawia się.

Pępowina to książka o niezdrowych relacjach na linii rodzic - dziecko, błędach popełnianych przez pierwszych i powielanych przez drugich, o pragnieniu i celu zemsty. Autorka porusza najważniejsze sprawy egzystencjalne, dlatego skupiłam się w mojej ocenie głównie na przesłaniu powieści, a nie na szczegółach czysto technicznych. Chociaż i tak nie miałabym się do czego "przyczepić". Dokąd może zaprowadzić nieodpowiednie wychowanie?  Czy zmiana po wielu latach skostniałych przyzwyczajeń wydaje się możliwa? Odpowiedź znajdziecie tutaj. Szczerze polecam i zachęcam do czytania.

Moja ocena: 5/5

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Trójka e-pik (maj)

niedziela, 12 maja 2013

"Cichym ścigałam go lotem..."

Autor: Joe Alex
Tytuł: "Cichym ścigałam go lotem..."
Wydawnictwo: Elipsa, 2005
Ilość stron: 205

Cichym ścigałam go lotem... - Joe Alex 

Joe Alex był wcieleniem znanego autora Macieja Słomczyńskiego, żyjącego w latach 1922 - 1998.

Joe Alex to pisarz i detektyw rozwiązujący skomplikowane zagadki kryminalne, pomagający policji w wykryciu sprawcy zbrodni w sytuacjach niejasnych i zagmatwanych. Jego niezwykły zmysł obserwacyjny jest wielce przydatny w tego typu sprawach. Bohater kupuje domek na obrzeżach Londynu w okolicy, gdzie popełniono zbrodnię, aby lepiej wczuć się w okoliczności morderstwa. Zaprasza do nowego domu na weekend Beniamina i Rosemary Parkerów, zaprzyjaźnione małżeństwo oraz Karolinę Beakon, z którą odczuwa bliską więź, jednak nie jest im pisana wspólna przyszłość z powodu zbyt wielu różnic. Ona zapalona archeolog, Alex zaś niespełniony pisarz pełniący obowiązki rzetelnego detektywa.

Wprowadza gości w tematykę zabójstwa odczytując treść własnej książki napisanej na bazie rozwiązanej właśnie sprawy. Dwaj bracia Cyril i Gordon Bedford, bardzo do siebie podobni, obaj zafascynowani egzystencją ciem, będący badaczami ich przyzwyczajeń, łapią je, umieszczają w probówkach i obserwują. Żony obydwu Sylvia i Judyta żyją w różnych relacjach z mężami. W domu w noc morderstwa znajduje się jeszcze pokojówka Agnes White, zastępująca kucharkę, narzeczona w związku na odległość, a jednocześnie zainteresowana "pewnym mężczyzną", a także asystent Robert Reutt. Ofiarą jest Gordon, a każda z obecnych osób ma możliwość i powód, aby uśmiercić profesora. Przy zwłokach znaleziono dwa listy samobójcze podające rozbieżne motywy  śmierci, dlatego nic nie wydaje się oczywiste. Sprawa zaczyna się robić coraz bardziej klarowna. Kto okaże się zabójcą?

Joe Alex napisał świetny kryminał. Nie sądziłam, że tak mi się spodoba przedstawiciel gatunku literackiego omijanego przeze mnie szerokim łukiem. Zachęciło mnie to do czytania innych kryminałów, co jest sprawą wyjątkową.

Powieść jest podzielona na dwie części. W pierwszej z nich Joe opowiada o rozwiązaniu sprawy zabójstwa i wykryciu sprawcy, w drugiej przedstawia zapis wydarzeń feralnego zdarzenia, gdzie porządkuje fakty na przed dokonaniem zbrodni, a także na te z udziałem policji. Sprawca zostaje wykryty w ciągu dwóch godzin, a niewiele brakowało, aby skazali niewinnego człowieka. Alex zwraca baczną uwagę na szczegóły w śledztwie, wprowadza chaos przytaczając rekonstrukcje zdarzeń, ewentualne tezy, które za moment przesiewa odrzucając te najmniej prawdopodobne. Jest logicznym mistrzem w swoim fachu.

Cichym ścigałam go lotem... zasługuje na najwyższą moją ocenę, gdyż powieść jest tego warta. Autor zbudował ciekawą akcję, skonstruował interesujące dialogi, wprowadził napięcie i doprowadził do rozwiązania zagadki. Uważam, że te elementy powinny cechować dobry kryminał, aby czytało się go z wypiekami na twarzy, co właśnie przydarzyło się mojej skromnej osobie. Polecam każdemu, kto szuka prawdziwych wrażeń w książce, bo w takie właśnie obfituje dzieło autorstwa Joe Alexa.

Moja ocena: 5/5

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Trójka e-pik (maj)

Opublikowano na stronie:  http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32863/cichym-scigalam-go-lotem/opinia/11617604
Cichym ścigałam go lotem [Joe Alex]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

środa, 8 maja 2013

"Rzeczywista"

Autor: Saul Bellow
Tytuł: "Rzeczywista"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka, 1999
Ilość stron: 78

Rzeczywista - Saul Bellow 

Saul Bellow jest autorem kilkunastu powieści oraz licznych nowel i opowiadań. Jako jedyny powieściopisarz trzykrotnie otrzymał National Book Award. W 1975 roku zdobył Nagrodę Pulitzera za powieść "Dar Humboldta". Rok później przyznano mu literacką Nagrodę Nobla za "połączenie w swej twórczości zrozumienia ludzkiej psychiki i subtelnej analizy współczesnej kultury". W 1990 roku Saul Bellow został uhonorowany National Book Foundation Medal za wybitny wkład w rozwój literatury amerykańskiej. Liczne wyróżnienia wywarły na mnie ogromne wrażenie i postanowiłam przekonać się o wartości jego pisarstwa. W tym celu sięgnęłam po "Rzeczywistą"...

Bohaterem powieści jest Harry Trellman, starzejący się biznesmen w chwili obecnej handlujący antykami po renowacji. Jako dziecko umieszczony w sierocińcu, chociaż jego rodzice żyli. Matka cierpiała na chorobę stawów i jeździła od jednego sanatorium do drugiego, za które płaciła jej rodzina, a ojciec był zwykłym stolarzem nie potrafiącym zapewnić żonie i synowi luksusowych warunków bytowych. Harry zrobił karierę na Dalekim Wschodzie, co zapewniło mu dochody do końca życia, ale wrócił do Chicago, gdzie ma niedokończoną sprawę uczuciową w postaci Amy Wustrin, jego miłości z czasów liceum. Ich drogi rozeszły się z powodu braku pewności siebie bohatera, który nie potrafił wtedy zawalczyć o ukochaną. Więcej szczęścia w tej kwestii miał jego przyjaciel Jay, niesamowity kobieciarz i flirciarz, który bez najmniejszego problemu poderwał Amy i został jej mężem. Teraz są po rozwodzie, Jay zmarł niedawno. Czy Harry wykorzysta sprzyjające mu okoliczności? A może znów zabraknie mu odwagi?

Akcja powieści stopniowo nabiera tempa, przyspiesza w sposób harmonijny. Ciekawie zawiązana intryga została doprowadzona do pomyślnego finału. Książka o lekkim zabarwieniu erotycznym, ale Autor nie przekroczył granic dobrego smaku. Podał przykłady pewnego trójkąta, zagmatwanych relacji byłych żon i mężów. Wierność w związku wydaje się być deficytowym towarem. Bohaterowie stworzeni na potrzeby powieści są realni i można się z nimi utożsamiać, mają wyraźne cechy charakterystyczne dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Bellow poradził sobie świetnie z podjętym tematem. Uważam, że zasłużył w pełni na liczne nagrody i wyróżnienia, które stały się jego udziałem. Został doceniony za całokształt twórczości.

Rzeczywista to wielowarstwowa opowieść o skomplikowanych uczuciach, którą czyta się niespodziewanie łatwo i szybko ze względu na niedużą objętość. Jednak udało się Autorowi zamieścić mnóstwo informacji, różnorodność postaci oraz intrygującą akcję. Harry spotkał kilka lat wcześniej Amy i nie rozpoznał jej, zmęczonej życiem, o szarej twarzy. Było to bolesne zderzenie marzeń z rzeczywistością. Jak poradzi sobie ze zmianami, którym uległa ukochana? Bohater zdecydował się zrobić kolejny krok w kierunku przyszłości, ale wybrał co najmniej dziwne miejsce na oświadczyny. Wszystkich zainteresowanych poznaniem odpowiedzi na powyższe pytania zapraszam do lektury. Polecam serdecznie!

Moja ocena: 4/5

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Trójka e-pik (maj) oraz Z półki 2013

wtorek, 7 maja 2013

Majowe spotkanie blogerów:)

Dnia 2 maja 2013 roku odbyło się drugie spotkanie Śląskich Blogerów Książkowych w Gliwicach w Cafe & Collation

Klimat samego miejsca jest fantastyczny, co przeniosło się na atmosferę spotkania i nasze nastroje. Grzechem byłoby nie wspomnieć o pysznościach tam serwowanych:)

Poniższa fotografia przedstawia kawę i ciasto, zanim zostało przeze mnie zjedzone:)



Zdjęcie grupowe wszystkich blogerów za wyjątkiem Q, który stał po drugiej stronie obiektywu. Dzięki za poświęcenie:)


Od lewej w górnym rzędzie: miqa, Isadora, Agata Adelajda, Ktrya, moja córka Kasia, Archer, Sardegna

Od lewej w dolnym rzędzie: Sebastian, Scathach, magdalenardo, Agnieszka córka Isadory, Aneczka

Serdeczne podziękowania i głęboki ukłon w stronę pozyskanych sponsorów za przemiłą niespodziankę w postaci książki dla każdego blogera. Należą do nich wydawnictwa: Mg, Znak, Illuminatio, M oraz księgarnia Matras.

Aby sprawiedliwości stało się zadość rozlosowaliśmy książki. Poniżej fotografie z tej uroczystej chwili:


 

Trafiła w moje ręce "Między niebem a ziemią", jednak wymieniłam na dwie inne książki, które niebawem umieszczę w stosiku:)



Powyżej moja Kasia ze swoją zdobyczą. Wnioskując po wyrazie twarzy raczej jest zadowolona :)


Śląscy Blogerzy Książkowi nie próżnują :) Oby tak dalej :)
Dziękuję wszystkim uczestnikom za przemiłe spotkanie i mnóstwo fantastycznych pomysłów. Żeby chociaż część z nich udało się zrealizować, to będzie super!

niedziela, 5 maja 2013

"Kochanka Słońca"

Autor: Sandra Gulland
Tytuł: "Kochanka Słońca"
Wydawnictwo: Bukowy Las, 2012
Ilość stron: 462

Kochanka Słońca - Sandra Gulland 

Sandra Gulland należy do grona moich ulubionych Autorów i z ogromną radością stwierdzam, że tworząc "Kochankę Słońca" umocniła swoją pozycję jeszcze bardziej. Wcześniej trylogia o żonie Napoleona Bonaparte wywarła na mnie pozytywne wrażenie i od tej pory jestem fanką Autorki. 

Ludwika de la Valliere, zdrobniale nazywana Petite to główna bohaterka powieści, a zarazem narratorka opowiadająca o swoich życiowych zmaganiach. Jest córką Wawrzyńca, który leczył ludzi, Franciszki zajmującej się między innymi suszeniem ziół oraz siostrą starszego o dwa lata Jana. Petite potrafi czytać w wieku sześciu lat, jest niezwykle bystrym dzieckiem kochającym księgi ojca oraz trudne w obyciu i narowiste konie. Tym sposobem zaprzyjaźnia się z Diablo - dzikim koniem, który nikomu nie pozwala na zbliżenie a tym bardziej osiodłanie. Rodzice decydują o zastrzeleniu jej ulubieńca, ale nasza mała bohaterka jest zdesperowana i nieustępliwa w tej kwestii, a przy pomocy czarnej magii osiąga cel. Nieokiełznana natura Petite jest przyczyną wielu nieprzyjemnych scen. Uraz po złamaniu nogi unieruchamia ją na dłużej, jedna noga pozostała krótsza od drugiej, co pozostało jej do końca życia.

Ojciec Wawrzyniec umiera na zawała serca, a Diablo ucieka z boksu i przez lata Petite nie potrafi wpaść na jego ślad. Po tych wydarzeniach Ludwika traci mowę i matka postanawia wysłać ją do klasztoru urszulanek w celach edukacyjnych oraz wychowawczych. Franciszka przyjmuje oświadczyny markiza de Saint - Remy i odbiera córkę z murów klasztornych, które dawały jej poczucie bezpieczeństwa i odrobinę spokoju. Odzyskuje mowę równie niespodziewanie, jak straciła uprzednio. Po pewnych perypetiach zostaje damą dworu i przenosi się na dwór królewski, gdzie zakochuje się z wzajemnością w żonatym królu Ludwiku XIV. Petite należy do niższej szlachty i ma niewielkie szanse na zamążpójście. Zdobycie serca francuskiego monarchy Ludwika XIV, zwanego Królem Słońce stanowi dla niej szansę na awans społeczny, jako konkubinie króla otwiera się przed nią szereg możliwości. Ich romans kwitnie, ale jak długo będzie im pisany idealny związek?  Czy coś stanie na przeszkodzie szczęściu zakochanych?

Kochanka Słońca to piękny historyczny romans ukazujący dworskie obyczaje panujące w siedemnastowiecznej Francji. Autorka wiernie oddała charakter Paryża nie zapominając w relacjach nawet o jego przykrym zapachu. Opisała piękną i majestatyczną katedrę Notre - Dame, co świadczy o znajomości szczegółów. Stworzyła szereg postaci zarówno historycznych, które można znaleźć w literaturze faktu z tego okresu, jak i postaci fikcyjnych, które perfekcyjnie wkomponowała w całość. Dzięki temu każdy bohater wydaje się być prawdziwy. Sandra Gulland sprawnie pokierowała ich losami. Styl pisowni charakterystyczny dla epoki. Na uznanie zasługuje także okładka, która prezentuje się wyjątkowo. Jestem oczarowana całokształtem powieści i z pełną odpowiedzialnością zachęcam do czytania, bo naprawdę warto!

Moja ocena: 5/5

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: History Books

Kochanka Słońca [Sandra Gulland]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE