sobota, 8 marca 2014

Spotkanie autorskie z Magdaleną Witkiewicz


Dnia 5 kwietnia 2014 roku w Kinie Roma o godz. 16.00 odbędzie się spotkanie z Panią Magdaleną Witkiewicz, autorką poczytnych książek. 

Organizatorami są: zabrzańska Księgarnia "Victoria" oraz Grupa Śląskich Blogerów Książkowych. Spotkanie poprowadzi blogerka Marta Kurczyk. 

Więcej informacji o wydarzeniu znajdziecie na fb. 

Wysyłamy gorące zaproszenie do wszystkich fanów prozy Pani Magdy, a także do tych, którzy pragną poznać pisarkę osobiście z bardziej ludzkiej strony. Taka okazja może się prędko nie trafić :)

wtorek, 4 marca 2014

"Dziewczyna z Botany Bay" Carolly Erickson

Autor: Carolly Erickson
Tytuł: "Dziewczyna z Botany Bay"
Wydawnictwo: Muza, 2007
Liczba stron: 256


Styczeń 1786 roku - pasażerowie opuszczają pokład promu i ruszają drogą w kierunku Plymouth Dock, największego ośrodka handlowego West Country. Pośród nich samotnie podróżuje dobrze ubrana młoda Agnes Lakeman, zostaje zaatakowana przez trzy dziewczyny uzbrojone w kije, w celu dokonania kradzieży. Przywódczyni bandy, Mary Broad już wcześniej siedziała w więzieniu, a pomagały jej Mary Haydon i Catherine Fryer. Kobiety napadające na innych skazywano na szubienicę, choć wielu złodziei wymykało się sprawiedliwości. Zwiększony przyrost naturalny spowodował głód, rosnące ceny ziarna oraz niedostatek, ale głównie niewiasty brały sprawy w swoje ręce nie akceptując brutalnej rzeczywistości.

Mary Broad, o której opowiada książka, zbiegła z domu w wieku czternastu lat i koczowała w lesie. Urodziła się w małej kornwalijskiej osadzie Fowery, gdzie obok kryzysu praworządności wystąpił dodatkowo brak w okolicznych wodach sardynek. Zastanawiacie się w tym momencie na pewno, co wspólnego mają te niepozorne rybki z bałaganem gospodarczym? Otóż dosyć sporo. XVIII - wieczna Kornwalia żyła z obfitych połowów sardynek, dlatego był to problem trudny do rozwiązania. Ryby te solone w beczkach transportowano nawet do Francji, Hiszpanii i Włoch. Poza tym mieszkańcy większość zimowych miesięcy przeżywali dzięki zapasowi sardynek. 

Problem z utrzymaniem pracy, pewnego zarobku, podwyższenie podatków, niedożywienie i liczne choroby spowodowały, że ludzie zaczynali szukać lepszej perspektywy, innych możliwości zarobkowania, niekoniecznie zgodnych z przepisami, albo po prostu emigrowali. Mary staje się niejako ofiarą niefortunnego splotu okoliczności. Zmuszona przez warunki ekonomiczne do podejmowania działań całkowicie sprzecznych z własnym sumieniem, czy literą prawa. W wyniku tego zostaje skazana na śmierć przez powieszenie. 

Jesienią 1786 roku zdecydowano o założeniu nowej kolonii karnej. Jednym z powodów jej utworzenia był narastający problem przepełnionych więzień. Skazańcy stanowili tanią siłę roboczą, dzięki której imperium osiągało kolosalne rozmiary. Kolonia powstała w Nowej Południowej Walii, która łączyła w sobie kombinację zalet, jak umiarkowany klimat, zachęcający teren czy dziewicza ziemia. Skazani mieli za zadanie zbudować samowystarczalną wspólnotę. Z licznej grupy więźniów wybrano szesnaście osób, między innymi trzy główne bohaterki. Po odbyciu siedmioletnich wyroków obiecano im wolność. Taka zamiana dla wielu z nich okazała się wybawieniem.

Podróż była pasmem nieszczęść. Skazani podatni na wiele chorób zapadali na tyfus, dyzenterię, ospę, gruźlicę czy zapalenie płuc. Śmiertelność oscylowała w szokujących proporcjach jeden na trzech. Na statku panowały fatalne warunki - głód, brud, brak zdatnej do picia wody. Więźniowie znajdowali się pod strażą twardych mężczyzn. Królowały prymitywne zachowania, a osadzone kobiety troszczyły się jedynie o przetrwanie. W tym miejscu zaczyna się właściwa historia Mary, jej walka o życie, potem o wolność. Odważna i buntownicza, jak sobie poradzi w bezwzględnym świecie? 

Dziewczyna z Botany Bay należy do gatunku historycznej literatury faktu. Autorka rzetelnie przygotowała się do opisywanego tematu, sprawdziła liczne źródła, które podaje w przypisach. Mary Broad to postać autentyczna, jednak książka opiera się w większości na opracowaniach, które nie zachowały się do dziś w oryginale. Styl narracji oddaje charakter epoki. Carolly Erickson to jedna z moich ulubionych pisarek. Tym razem, podobnie jak w innych powieściach, wykonała kawał dobrej pracy. Wczuła się w wewnętrzne przeżycia i rozterki Mary, a także pozostałych bohaterów. Perfekcyjnie opracowała ludzkie studium psychologiczne. Ukazała do czego człowiek jest zdolny w niesprzyjających okolicznościach. Okładka do mnie niestety nie przemawia. Nawet nie zwróciłabym na nią uwagi, gdyby nie fakt, że książka została napisana przez konkretną autorkę. Do zapoznania się z nią zachęcam każdego wielbiciela biografii oraz historii.

Moja ocena: 4/5 [bardzo dobra]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: History Books oraz Nie tylko literatura piękna...

Publikacja: lubimyczytać.pl


O autorze: 

Carolly Erickson urodziła się w 1943 roku w Los Angeles. Jest doktorem historii. Najbardziej interesuje ją średniowiecze. Napisała ponad dwadzieścia książek znakomicie przyjętych przez czytelników w kilkunastu krajach. Są to biografie i powieści historyczne, zarówno oparte na faktach, jak i kreślące alternatywną wersję historii. Obecnie mieszka na Hawajach. [źródło informacji - okładka książki pt. Rywalka królowej]   
 

piątek, 28 lutego 2014

Stosik lutowy [2014]:)


LUTOWY STOSIK KSIĄŻKOWY SKŁADA SIĘ KOLEJNO OD GÓRY Z:

1. "Tylko między nami" Cathy Kelly - z wymiany organizowanej przez grupę ŚBK w zabrzańskiej herbaciarni "Czajnik"

2. "Twój, na zawsze" Sheila O'Flanagan - jak wyżej

3. "Ulotne chwile" Nora Roberts - jak wyżej

4. "Kraina snów" Luanne Rice - jak wyżej

5. "Grzeszna namiętność" Cecilia Grant - jak wyżej

6. "Ulica marzeń 31" Lisa Jewell - jak wyżej

7. "Dziewczyna z Botany Bay" Carolly Erickson - jak wyżej

8. "Wiza do Nowego Jorku" Anna Strzelec - wypożyczona do czytania

9. "Kim jest ta dziewczyna?" Alexandra Potter - zakupiona w księgarni "Victoria" z wykorzystaniem specjalnej zniżki dla blogerów

10. "Migdałowa Madonna" Marina Fiorato - jak wyżej

11. "Okno z widokiem na Prowansję" Anna Strzelec - recenzyjna od autorki, jednak nie figuruje na zdjęciu z powodu formatu PDF, w którym ją otrzymałam


Powyższy stosik sprawia mi wiele radości :) 
Tytuły podświetlone na czerwono przeniosą Was do opinii. Serdecznie dziękuję Pani Annie Strzelec za dostarczenie powieści do recenzji. 
Znaleźliście coś dla siebie?

wtorek, 25 lutego 2014

"Signora Fiorella. Kapeluszniczka Królowej Bony" Renata Czarnecka

Autor: Renata Czarnecka
Tytuł: "Signora Fiorella. Kapeluszniczka Królowej Bony"
Wydawnictwo: Skrzat, 2010
Liczba stron: 496


Infantka Anna przybywa do Krakowa na pogrzeb zmarłego brata króla Zygmunta II Augusta, który był uważany za łaskawego monarchę w stosunku do Żydów. Obecnie wszyscy obawiają się elekcji Henryka de Valois na jego miejsce, gdyż prawdopodobnie nienawidzi innowierców, a w obronie wiary katolickiej bywa bezwzględnie brutalny. Teraz ma poślubić Annę Jagiellonkę, a dociera do niego fakt, że jest po prostu stara, konterfekt, który otrzymał wcześniej ukazywał ją młodszą i ładniejszą, niż była w rzeczywistości. Odwleka więc w czasie sprawę małżeństwa, bynajmniej nie mając na nie ochoty. Najpierw zostaje koronowany na króla Polski, ale musi wypełnić wszystkie warunki umowy łącznie z niechcianym ożenkiem. Anna z racji swego wieku na pewno nie może mieć dzieci, a jest to mankament, którego nie sposób zignorować. Z tego bardzo skwapliwie korzysta Henryk, aby uniknąć odpowiedzialności.

Otrzymuje list od matki informujący o pogarszającym się stanie zdrowia króla Francji Karola IX, który może nie zwalczyć choroby. Owe smutne wieści w głębi serca radują Henryka, gdyż oznaczają szansę powrotu do kraju. W nerwowej i napiętej atmosferze wyczekuje ostatecznych wieści z ojczyzny, dających niejako zielone światło. W nowym państwie doskwiera mu niezadowolenie okazywane przez Polaków negatywnie oceniających jego rządy, a w zasadzie ich brak. Narzeka na fakt, że nie posiada realnej władzy i będąc królem nie podejmuje żadnych ważkich decyzji, a przy okazji stale zmęczony wszystkim z wyjątkiem cielesnych rozkoszy, których używa bez ograniczeń. Po śmierci brata Henryk wykorzystuje możliwość powrotu do Francji, nawet nie czeka tak długo, jak zdecydował senat, tylko podejmuje decyzję o ucieczce. Poszukiwania zbiegłego króla trwają, jednak jest już za późno, gdyż bezpiecznie dociera na miejsce przeznaczenia. Kraków szaleje, pogrąża się w totalnym chaosie; miasto płonie, a jego mieszkańcy mordują się nawzajem.

W tle politycznych niesnasek egzystują równoległe postacie, jak tytułowa bohaterka starsza wdowa Fiorella Carpaccio, oficjalnie prowadząca warsztat kapeluszniczy, a sekretnie zajmująca się innymi, bardziej niebezpiecznymi sprawami. Z usług szycia kapeluszy korzystały krakowskie patrycjuszki, żony magnatów, a po radę na zdobycie lub odrzucenie mężczyzny przychodziły różne kobiety oraz brzemienne z prośbą o pomoc przy porodzie. Dodatkowo prowadziła dom schadzek, z czego wynika, że była osobą wszechstronną. Dawniej piastowała stanowisko kapeluszniczki królowej Bony, matki Anny, która zbiegła do Włoch, gdzie została otruta, a potem w niewyjaśnionych okolicznościach ginęli ludzie z najbliższego otoczenia. Fiorella  początkowo żałowała, że zabrakło jej odwagi, aby wyjechać ze swoją panią, ale po tych strasznych wydarzeniach odczuła ulgę, gdyż mogła zginąć wraz z innymi. Nie porzuciła jednak marzenia o powrocie do ukochanych Włoch.

Autorka powołała do życia drugoplanowych bohaterów, będących doskonałym uzupełnieniem całokształtu powieści. Małgorzata, sierotka bez nadziei na lepszy los pracująca w warsztacie swej opiekunki. Kat Hubert, któremu kapeluszniczka w niemowlęctwie uratowała życie, pomogła wykształcić, a w finalnym momencie odwdzięcza się jej w nieoczekiwanie wrażliwy sposób. Student Aleksander, syn bogatego ojca, zaciągający pożyczkę u Żyda, jednak ten wątek rozwija się niezbyt szczęśliwie. Arogancki, pewny siebie burmistrz Czeczotka oraz charakteryzujące go trudne do akceptacji chamskie zachowanie. Rachela zwabiona przez Fiorellę z powodu wyjątkowej urody oraz niedostatku, w który popadła prawie z dnia na dzień czyniącym ją bezbronną.

Signora Fiorella. Kapeluszniczka Królowej Bony to szczególna powieść historyczna o losach dwóch ambitnych, nastawionych na osiągnięcie celu kobiet. Książka opisuje trudne czasy żeńskiej części populacji. Dziewczynki przychodzące na świat stanowiły balast dla ojca, który zmuszony przygotować posag tracił pieniądze. Chłopiec był wyczekiwanym szczęściem dla rodziny, ponieważ żeniąc się z bogatą panną powiększał majątek. XVI - wieczny Kraków naznaczony został fetorem niemytych ludzkich ciał, przepełnionych odchodami okolic, panoszącym się wszechobecnym trupim procederem; śmierć kobiet i dzieci następowała przy trudniejszych porodach, a prostytutki umierały z powodu licznych chorób. Autorka rzetelnie nakreśliła realia społeczne oraz polityczne. Na dole strony znajduje się tłumaczenie zastosowanych niejasnych wyrażeń i nazw, aby ułatwić czytelnikowi zrozumienie tekstu. Zakończenie jest dosyć tragiczne, zarówno dla samego miasta, jak i bohaterów. Zapłakałam nad losem Fiorelli, kiedy oskarżona o użycie czarnej magii torturowana jest przez Huberta, który z bólem wykonywał swe zawodowe obowiązki. Książka została wydana z ogromną starannością. Okładka bardzo nastrojowa, klimatyczna, powiązana z jej wnętrzem. Jest to moje pierwsze spotkanie z prozą Pani Czarneckiej, ale z pewnością nie ostatnie. Czyta się rewelacyjnie lekko, pomimo natężenia historycznych faktów. Gorąco polecam każdemu miłośnikowi tego typu literatury.

Moja ocena: 5/5 [rewelacyjna]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: History Books oraz Nie tylko literatura piękna...

Publikacja: lubimyczytać.pl

O autorze:

Renata Czarnecka to autorka powieści historycznych, m. in. Królowa w kolorze karminu, Pożegnanie z ojczyzną.Rok 1793, Pod sztandarem miłości.     

piątek, 21 lutego 2014

ŚBK: Zbieramy nie tylko książki, czyli nasze kolekcje


Grupa Śląskich Blogerów Książkowych w miesiącu lutym 2014 roku omawia następujący temat: 

"ZBIERAMY NIE TYLKO KSIĄŻKI, CZYLI NASZE KOLEKCJE"

Sprawa dotyczy skłonności do gromadzenia różnorodnych przedmiotów. Bardzo żałuję, że tym razem nie mogę pisać o książkach, gdyż zdecydowanie mocniej rozwinęłabym skrzydła we wskazanym temacie. 

Szczerze mówiąc, nie mam kolekcjonerskiej natury [poza książkami oczywiście], co utrudnia nieco zadanie. Będąc nastolatką zostawiałam pojemniki po zużytych dezodorantach, których szkoda mi było wyrzucić. Nazbierało się ich dosyć sporo, jednak moja 'pasja' umarła śmiercią naturalną, gdyż po wstąpieniu w związek małżeński i przeprowadzce byłam zmuszona się z nimi rozstać ;)

Na dzisiaj przygotowałam kilka zdjęć zakładek do książek. Większość z nich otrzymałam razem z lekturą jako dodatek, część stanowią żywą reklamę grupy ŚBK, inne przywiozłam z Targów. Jednak posiadam jedną najbardziej ulubioną, bez której nie wyobrażam sobie czytania. Dostałam ją w prezencie, wykonaną własnoręcznie z motywem drzewa genealogicznego, dlatego odczuwam w stosunku do niej wielki sentyment. W ogóle jestem zwolenniczką stosowania specjalnych zakładek, gdyż nie znoszę niszczenia książek, zaginania rogów, wywracania grzbietów, ect. Zdolna jestem w podobnym wypadku do zbrodni w afekcie...

Galeria zdjęć :)


Wachlarz ŚBK-owych zakładek :)

Zakładki drukowane w pionie :)

Zakładki drukowane w poziomie :)

Najbardziej wyjątkowa :)

Próbowałam je jakoś pogrupować, aby było prościej. Mam nadzieję, że osiągnęłam zamierzony cel. Tradycyjnie pytam o Wasze kolekcje [nawet te maksymalnie zwariowane czy dziwne] i czekam na odpowiedzi :)