sobota, 8 lutego 2014

"Ashford Park" Lauren Willig

Autor: Lauren Willig
Tytuł: "Ashford Park"
Wydawnictwo: Amber, 2013
Liczba stron: 416


"Ta przebogata w historyczne szczegóły powieść łączy romans, tajemnicę, zapadające w pamięć postacie, a także lekcję na temat rodziny i przyjaźni. I - co najważniejsze - pomaga zrozumieć, kim jesteśmy i zaznaczyć nasze miejsce w świecie. Ta książka zmienia czytelnika. Willig wnika w głąb duszy swoich bohaterów, żeby pokazać tragedię, triumf i głębię miłości. A także usiłuje znaleźć odpowiedź na ponadczasowe pytanie: jak szokujące sekrety rodzinne sprzed lat mogą wpłynąć na nasze życie i zmienić je na zawsze." - "Romatic Times Book Reviews" - [z okładki]. Nie potrzebowałam lepszej rekomendacji, żeby zapałać pragnieniem bliższego poznania szczegółów i niuansów książki.

Adeline po tragicznej śmierci rodziców w wieku sześciu lat zostaje wzięta pod opiekę lorda i lady Ashford. Trudną sytuację zdecydowanie uatrakcyjnia obecność siedmioletniej kuzynki Beatrice, która okazała sierocie dużo serca oraz zrozumienia. Stała się najlepszą przyjaciółką oraz faworyzowaną przez rodzinę silną przewodniczką, piękną 'debiutantką dekady', o której pisano w gazetach. Ich ścieżki jednak rozeszły się w dwie różne strony świata.

Addie mieszka w Londynie, spełnia się zawodowo, jest samodzielną emancypantką, ma narzeczonego i wszystko wskazuje na to, że pomyślnie ułożyła sobie życie. Bea wraz z mężem Frederickiem zarządza plantacją kawy w Kenii, urodziła dwie córeczki. Wysyła do Addie list z prośbą o pilny przyjazd, choć nie wyjawiła wszystkich szczegółów. Kuzynka postanawia wyruszyć w podróż. Młode kobiety nie utrzymywały kontaktu przez pięć długich lat z powodu niefortunnego incydentu z przeszłości. Pomimo, iż były skłócone, Addie przyjeżdża wyciągając niejako rękę na zgodę. Mąż Bei wyzwala w niej oszałamiające uczucia. Fakty wskazują na to, że dawniej łączyła ich wzajemna miłość.

Trzecią bohaterką scalającą fabułę jest Clemmie, trzydziestoczteroletnia prawniczka nowojorskiej kancelarii, dopiero co rozstała się z partnerem. Przybywa na dziewięćdziesiąte dziewiąte urodziny swojej babci Addie, która zawsze była dla wnuczki oazą bezpieczeństwa, trwałości oraz niezmienności. Wnuczka zauważa niepokojące zmiany w wyglądzie babci, co ją przygnębia i uświadamia ulotność chwili. Addie zwraca się w zamroczeniu do wnuczki per 'Bea', czym wywołuje istną lawinę pytań i wątpliwości. Wychodzą na jaw głęboko skrywane tajemnice, które dosłownie wstrząsnęły całym światem Clemmie, a także całej rodziny.

Książka dzieli się na dwie części zatytułowane: pierwsza 'Ashford Park', a druga 'Kenia', gdzie farma także nosi szumną nazwę Ashford. Podział ten zdecydowanie ułatwia odbiór fabuły, która pozbawiona tego zabiegu stałaby się chaotyczna. Na szczęście autorka doskonale wiedziała, co robi. Wnętrze powieści różni się troszeczkę od zachęcających relacji umieszczonych na okładce, mających świadczyć o jej niesamowitości, ale mimo tego i tak jest świetnym kawałkiem prozy.

Ashford Park to wspaniale opisana, zagadkowa opowieść o wyjątkowych kobietach, którą czytelnik po prostu musi poznać, łącząca elementy powieści obyczajowej i historycznej. Doskonale oddany klimat epoki, lekkie pióro autorki, wciągająca narracja, wyraziste postaci oraz barwnie skonstruowane dialogi czynią lekturę intrygującą, sprawiają, że nie sposób się od niej oderwać. W pewnych książkach zwracam baczną uwagę na opisy przyrody, głównie w tych, które przedstawiają nieznane mi z autopsji miejsca. Powinno być wszystko na tyle wiarygodne, abym poczuła atmosferę, tutaj Ashford Park zdało egzamin na piątkę z plusem. Gdy autorka ukazała różnorodność zapachów - oddychałam tym aromatem, kiedy pisała o rozgrzanym powietrzu - czułam jak otula moje ciało. Godny podziwu majstersztyk, gdyż czegoś podobnego rzadko kiedy doświadczam. Tłumaczenie powieści w wykonaniu Pani Agnieszki Zajdy zasługuje na najwyższe uznanie z powodu idealnego zachowania stylu oryginału, co było odczuwalne na każdej stronie. Książka została przepięknie wydana, z mnóstwem ozdobnych elementów, a także zjawiskową okładką, w której się po prostu zakochałam. Zapoznałam się z kilkoma niepochlebnymi opiniami na temat powieści, wynikającymi ze zbyt wygórowanych oczekiwań, ale osobiście dałam się porwać jej nurtowi, czego z całego serca życzę innym czytelnikom.

Moja ocena: 5/5 [rewelacyjna]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Czytamy powieści obyczajowe

Publikacja: lubimyczytać.pl

O autorze:

Lauren Willig, absolwentka historii na Uniwersytecie Yale i prawa na Harvardzie, to autorka tłumaczonych na kilkanaście języków powieści historycznych z list bestsellerów "New York Timesa". Jest laureatką najważniejszych nagród gatunku, w tym RITA Award. Prawa do jej najnowszej powieści Ashford Park zostały sprzedane w 2012 roku za sześciocyfrową sumę w USA i kupione przez największe europejskie wydawnictwa. W kwietniu 2013 roku powieść zadebiutowała na liście bestsellerów "New York Timesa" i zebrała znakomite recenzje. [źródło informacji - okładka książki]
  

18 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że książka tak idealnie trafiła w Twój gust! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. T był trafny wybór! Jeszcze raz dziękuję :)

      Usuń
  2. Ależ mnie zainteresowałaś tą książką. Przeczytałam recenzję z zapartym tchem. Lektura na najbliższy czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że zachęciłam Cię do lektury. Jest naprawdę świetna :)

      Usuń
  3. oj chyba to będzie kolejna książka po którą sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy! Bardzo chętnie pożyczę :)

      Usuń
  4. A już miałam nadzieję, że akcja dzieje się w XIX-wiecznej Anglii. Nie wiem czemu, ale ta Kenia burzy moje wyobrażenie tajemniczej historii. Może jeszcze się przekonam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że książka Ci się spodoba! Tylko daj jej szansę :)

      Usuń
  5. Przyznaję, że zapowiada się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak! Okładka jest oszałamiająca :) sama fabuła również przypadła mi do gustu, więc chętnie przeczytam jak tylko książka wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć! Już się dałaś oczarować, a potem będzie jeszcze lepiej :)

      Usuń
  7. Przyznam, że po przeczytaniu Twojej recenzji nie czuję się tak jakby musiała już, teraz sięgnąć po tę książkę. Ale z drugiej strony wydaje mi się, że mogłaby mi się spodobać :) Zapamiętam tytuł (a jeśli ten wypadnie mi z głowy to okładka z pewnością tam zostanie) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam na temat "Ashford Park" już sporo pochlebnych opinii i chyba wreszcie się skuszę na tę książkę. Boję się jedynie opisów przyrody, których nie lubię w nadmiernych ilościach, mam nadzieję że mnie nie zniechęcą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisów przyrody nie powinnaś się obawiać, gdyż są zupełnie 'lekkostrawne' :) Książkę oczywiście polecam :)

      Usuń