sobota, 9 lutego 2013

"Agent"

Autor: Manuela Gretkowska
Tytuł: "Agent"
Wydawnictwo: Świat Książki, 2012
Ilość stron: 224
 

"Porywająca opowieść o zgubnych namiętnościach, szukaniu szczęścia za wszelką cenę i oczyszczającej mocy wybaczenia." - z okładki.

Hanna i Szymon Golberg zostają przedstawieni jako małżeństwo zdawać by się mogło idealne, świętujące akurat czterdziestą rocznicę ślubu. Staż niekrótki, wskazujący na świetnie dobraną parę, ale to tylko gra pozorów.
Ich dorosła już córka Miriam wychodzi za mąż za człowieka nieakceptowanego przez Szymona, co jest powodem wielu konfliktów i spięć między nimi. Mieli syna Saula, którego śmierć była efektem wypadku podczas czyszczenia broni a tym samym spowodowała wewnętrzne wypalenie rodziców, pozostawiła pustkę, której nie dało się niczym zapełnić.

Szymon, tytułowy tajny agent, na co dzień odgrywający rolę biznesmena, często podróżuje do Polski, gdzie ma kochankę Dorotę i syna Dawida. Jest z nimi blisko związany, ale nie może podjąć decyzji z kim tak naprawdę wolałby być. Za bardzo kontroluje swoje życie, w żadnym razie nie pozwala sobie na spontaniczność. Wiedzie podwójne życie, co w końcu prowadzi do katastrofy. Czasami wystarczy jakiś niepozorny drobiazg, banalny szczegół, by cała konstrukcja obłudy runęła zbierając przy okazji obfite żniwo.

"Wcześniej czy później sama wyjdzie na jaw. Prawda jest logiczna." - [str. 187]

Przypadek naszych bohaterów nie stanowi żadnego wyjątku. Trudno było im pogodzić się z obrzydliwym obliczem kłamstwa i każdy z nich zareagował na swój sposób. Nikt nie wyszedł ze starcia obronną ręką, z wyjątkiem może Hanny, która zdołała wykrzesać odrobinę wybaczenia dla zdradzającego ją męża, okazała tym samym współczucie przepisując prawo własności mieszkania Szymona na Dorotę. 

Agent to pierwsza książka Manueli Gretkowskiej, z którą miałam do czynienia i jestem zmuszona przyznać, że jakoś specjalnie mnie nie wciągnęła. Rozczarowała mnie nie tylko sama fabuła, która okazała się być momentami ciężkostrawna i chaotyczna, ale też sposób opisywania wydarzeń, niezrozumiałe wtrącenia, sentencje, które prawdopodobnie  miały dodać jej głębi, a totalnie nie spełniły zadania. Przeszkadzało mi osobiście używanie częstych wulgaryzmów, ale to rzecz gustu.

Z żalem stwierdzam fakt, że książka nie spełniła moich być może wygórowanych oczekiwań, jednakże doceniam wysiłek autorki włożony w jej powstanie. Walka Szymona, którą prowadził każdego dnia, niemożność dokonania ostatecznego wyboru i budowa życia na kłamstwie sprawiły, że odebrałam go jako człowieka słabego psychicznie. Autorka mogła go nieco wzmocnić kilkoma lepszymi cechami, czego zwyczajnie zabrakło. Stawiam ocenę adekwatną do wrażeń wyniesionych z lektury.

Moja ocena: 2/5

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Z półki 2013

Opublikowano na stronie:  http://lubimyczytac.pl/ksiazka/134924/agent/opinia/10015789

4 komentarze:

  1. No cóż, dzięki za ostrzeżenie, będę książkę omijać z daleka :D
    Pozdrawiam serdcznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak będzie najlepiej dla Ciebie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i moje odczucia są niestety podobne do Twoich, chyba się zraziłam tą autorką.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Gretkowską, nawet nie przeszkadzają mi jej wulgaryzmy - powiedzmy, że traktuję je jako "środek artystycznego wyrazu"( zresztą w Agencie jest ich i tak niewiele). Ale w wypadku tej książki zgadzam sie z Twoją oceną. Znudził mnie Agent, wstyd się przyznać-nie doczytałam do końca. Zabrakło mi tego charakterystycznego dla Gretkowskiej "pazura", błyskotliwości i erudycji.

    OdpowiedzUsuń