czwartek, 3 października 2013

"Kruchość jutra"

Autor: Ewa Bauer
Tytuł: "Kruchość jutra"
Wydawnictwo: Szara Godzina, 2013
Ilość stron: 192


"Ewa Bauer, prawniczka z wykształcenia, psycholog z zamiłowania, zadebiutowała powieścią 'W nadziei na lepsze jutro' (2011). 'Kruchość jutra' to jej druga książka. Autorka prowadzi stronę internetową www.ewabauer.pl" - [z okładki]. Poznałam panią Ewę osobiście na Targach Książki w Katowicach, zakupiłam wspomnianą książkę i poprosiłam o autograf z dedykacją. Autorka jest osobą niezwykle serdeczną:) To moje pierwsze spotkanie z Jej twórczością, które wypadło bardzo obiecująco.  

Główna bohaterka powieści Anna Kalinowska ma czterdzieści lat i znajduje się w trakcie trwania procesu rozwodowego z Robertem, który zawiódł jej zaufanie w najgorszy z możliwych sposób. Mieszkają w Krakowie, są rodzicami dwóch małych synów urodzonych z bliźniaczej ciąży. Po romansie Roberta ich małżeństwo zaczęło się toczyć po równi pochyłej wprost w objęcia destrukcji. Zdradzona Anna nie potrafi obdarzyć męża ponownie zaufaniem, co jest głównym powodem nieporozumień. Całkiem przypadkowo zauważa w skrzynce mailowej wiadomość od byłej kochanki męża i wiedziona rozpaczą wyprowadza się z domu razem z dziećmi. Zamiast dokładnie przeczytać treść e-maila, zapoznaje się tylko z nagłówkiem wyciągając fatalne, nieprawdziwe wnioski. Byłaby mocno zszokowana znając prawdziwą zawartość i być może wszystko ułożyłoby się zupełnie inaczej.

"Raz zawiedzionego zaufania nie da się w stu procentach odbudować." - [str.18]

Po ucieczce z domu wprowadza się do przyjaciela Michała Dawidowicza, z którym stopniowo zacieśnia więzy aż zostają kochankami. Załamana realnym obliczem swojego małżeństwa, w kolejnym związku wciąż ogląda się przez ramię obawiając zranienia. Obecny partner nie lubi rozmawiać o swojej przeszłości, twierdząc, że to trudny dla niego czas. Anna dywaguje nad tajemnicami Michała i jest rozczarowana sytuacją, w której obserwuje oznaki braku zaufania. Chce stworzyć związek wolny od kłamstwa, obłudy czy zdrady. Michał wydaje się rozumieć jej obawy i po wielu namowach opowiada historię własnego życia, jak się nieco później okazało, przemilczał wiele szczegółów, głównie tych niewygodnych dla siebie. Przeszłość Michała przyrównałabym do puszki Pandory, z której wysypują się tysiące makabrycznych podłości świata. Ich związek zaczyna się nieoczekiwanie chwiać. Atmosfera niespokojnie się zagęszcza. Michał przeobraża się na oczach Ani w nieznanego mężczyznę, niebezpiecznego na dodatek, któremu nie mogła dalej ufać, a zaczęła odczuwać po prostu strach.

Autorka świetnie ukazała zagubienie bohaterki, jej rozdarcie wewnętrzne, zachwianie emocjonalne towarzyszące traumie. Wykreowała Anię jako kobietę wierzącą w Boga, którą z tego tytułu dręczyły wyrzuty sumienia wywołane rozwodem. Jak wiadomo Kościół Katolicki jednoznacznie potępia związki ludzi rozwiedzionych. Wplotła wątek kryminalny, choć nie był jakoś mocno rozbudowany, w przeciwieństwie do emocji, na które jednoznacznie postawiła. Pani Ewa Bauer zdecydowanie pisze lekkim stylem. Nawet scenę erotyczną bardzo zgrabnie i naturalnie wtopiła w fabułę książki. Szalenie wzruszający opis dotyczący odwiedzin grobu babci Jadzi w kontekście osobistej straty. W obliczu tragedii, śmierci kogoś bliskiego tracą na znaczeniu wszelkie waśnie, nieporozumienia, czy kłótnie, a niestety nie sposób cofnąć czasu, choć wielu z nas poświęciłoby wiele dla takiej możliwości.

Kruchość jutra to wzruszająca opowieść o ludzkich wyborach oraz ich konsekwencjach, nadwątlonym zaufaniu i złamanych obietnicach.  Duży, wyraźny druk ułatwia czytanie i sprawia, że czas przy tej lekturze mija niesamowicie szybko. Sama okładka przemawia do moich uczuć, niezwykle trafia w mój gust swoim wyrazem. Nie zastanawiam się każdego dnia nad prawdopodobieństwem tragicznych wydarzeń, jednakże po przeczytaniu tej książki spojrzałam na własne relacje rodzinne z zupełnie nowej perspektywy, bo przecież nie sposób przewidzieć, co może przydarzyć się jutro. Tytuł znajduje odzwierciedlenie w treści, jest do niej adekwatny. Bardzo trafnie ukazuje niepewność następnego dnia, właśnie kruchość naszej przyszłości. Na nic się zda robienie planów, jeżeli w każdym momencie bezpieczny dotychczas świat może się zawalić jak domek z kart. Książka jest objętościowo niewielka, jednak akcja z powodzeniem mogła trwać trochę dłużej. Czułam pewien niedosyt wywołany zbyt skróconym zakończeniem, nawet odniosłam wrażenie, jakby autorce w tym momencie zaczęło się spieszyć, ale pomimo tego wszystkie kwestie zostały ostatecznie wyjaśnione.

Uważam, że książka jest naprawdę bardzo dobra, dlatego szczerze polecam, głównie czytelnikom lubiącym powieści traktujące o życiowych dramatach, problemach i skomplikowanych wyborach.


Moja ocena: 4/5

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Czytamy powieści obyczajowe


21 komentarzy:

  1. Jakoś ostatnio nie po drodze mi z powieściami tego typu, choć bardzo się cieszę, że tobie książka tak bardzo przypadła do gustu. No i egzemplarz z dedykacją to nie byle co!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolinko - doskonale znam Twoją niechęć do obyczajówek, więc rozumiem, że książka Ci się nie spodoba:) Ale ja, to zupełnie co innego:) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Kupiłam tę powieść w Biedronce za 9,90. Byłam mega szczęśliwa, bo to będzie moja pierwsza książka tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katarzyno K - trafiłaś na super okazję! W Biedronce bardzo często się takie trafiają:) Sama kilkakrotnie skorzystałam:) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Polska autorka, której nie znam. Wypadałoby zmienić ten stan rzeczy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulo - też tak myślę:) Najwyższy czas nadrobić zaległości w tej materii:) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Przymierzam się i przymierzam. Mam już własny egzemplarz (nawet z autografem, że się przy okazji pochwalę ;), ale wiadomo - po własne najtrudniej sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ann RK - mój też jest z dedykacją:) Życzę przyjemnej lektury i pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Jak wpadnie mi w ręce to łyknę, ale zwykle przekładam inne gatunki nad zwykłe obyczajówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleks andro - to nie jest zwykła obyczajówka:) Idealna książka o uczuciach dla każdej kobiety:) Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Do mnie okładka nie trafia, ale z tego co napisałaś, to zdecydowanie, książka, która mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yllla - jestem przekonana, że tak będzie:) Zachęcam do lektury i pozdrawiam!

      Usuń
  7. Gdybym opierała się na samej okładce to pewnie nie zwróciłabym na tę pozycję uwagi, ale jak wiadomo od czego są opinie innych ;) Dzięki Tobie wiem, że byłoby warto zapoznać się z tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - miło słyszeć, że własną opinią zmotywowałam Cię do czytania:) Naprawdę warto:) Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Tak niewiele stron a ile treści w środku, ile emocji. Koniecznie muszę zakupić ten tytuł i poznać dalsze losy bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu Roszczenko - muszę się zapoznać z pierwszą częścią, gdyż nie wiedziałam, że to kontynuacja. Zaczęłam odrobinę nie po kolei:) Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Cenię sobie takie historie zatem chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkowa fantazjo - z pewnością spędzisz przyjemne chwile z lekturą:) Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Obyczajówki z pięknie opisanymi emocjami - to coś co lubię najbardziej, dlatego czuję że to książka dla mnie :)

    Dobrze zrozumiałam, że to druga część? Jaki tytuł ma pierwsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze zrozumiałaś :) Pierwsza cześć nosi tytuł: "W nadziei na lepsze jutro". Polecam :)

      Usuń