Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amber. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 sierpnia 2017

"Wszystko pamiętam, tatusiu" Katie Matthews

Autor: Katie Matthews
Tytuł: "Wszystko pamiętam, tatusiu"
Wydawnictwo: Amber, 2013r.
Liczba stron: 240


Katie ma dwadzieścia cztery lata. Odkąd pamięta czuła się "dziwna" w porównaniu z innymi ludźmi, choć nie wiedziała dokładnie dlaczego tak się działo. Jako nastolatce zdarzały się jej niekontrolowane wybuchy agresji, nad którymi nie panowała. Obecnie jest w związku z Tomem i właśnie dowiedziała się, że spodziewa się dziecka. Była to dość zaskakująca informacja, gdyż przekonywano ją, że nigdy żadnego nie będzie miała, bo zgwałcono ją w wieku osiemnastu lat, co spowodowało niepłodność. Kiedy trafiła do szpitala z silnym krwawieniem okazało się, że to prawda, ale najprawdopodobniej poroni. W klinice planowania rodziny zapewniono ją, że w dalszym ciągu jest w ciąży. Katie jest spanikowana, uważa, że nie da rady być matką dla swojego dziecka i cała perspektywa nader ją przerażała.

Przychodzi na świat Sam, który z powodu problemu z oddychaniem trafia na intensywną terapię. Katie wydaje się, jakby stała obok i w ten zupełnie niezrozumiały sposób oglądała wszystko, co się wokół niej działo. Narodziny syna uwolniły lawinę traumatycznych przeżyć, kobieta budzi się co noc z krzykiem śniąc straszne koszmary, w których główną rolę odgrywa jej ojciec. Wspomina dzieciństwo zniszczone przez despotycznego ojca oraz niepewną siebie matkę, z którą postępował według własnej woli. Kiedy nie radzi sobie z rzeczywistością przyjmują ją do szpitala psychiatrycznego, gdzie przechodzi leczenie, zaczyna przyjmować silne leki, a pomimo tego wciąż próbuje popełnić samobójstwo.

"(...) Zostałam więźniem własnego umysłu - a było to naprawdę przerażające miejsce (...)" - [str. 196]

Po wielu latach leczenia postanowiła zmienić swoje życie i przestać się dołować, a jedyne czego chce, to pomaganie innym dzieciom znajdującym się w podobnej jak ona sytuacji, tak samo krzywdzonych przez najbliższych. Ów cel stał się dla niej priorytetem. Przez całe życie szukała prawdziwej miłości, choć nie potrafi zdefiniować co to właściwie oznacza. To krzyk dorosłej kobiety, wewnątrz której ukrywa się mała, przerażona dziewczynka. Dlaczego przez tyle lat nikt jej nie słyszy? Nawet własna matka zmagająca się ze swoimi demonami - o niczym nie wiedziała? Być może nie chciała?

Wszystko pamiętam, tatusiu to wspomnienia Katie Matthews, córki znanego w mieście ojca, który wspinał się po szczeblach kariery dosłownie bez skrupułów. Wraz z kolegami wykorzystywał seksualnie dziecko mające zaledwie dwa lata. Do jakiego stopnia ten człowiek musi czuć się jak typowy władca świata, żeby zgotować córce taki los? Zamiast szukać dojrzałych kobiet, bardziej do niego podobnych, on wybiera małe dzieci, bo jego ofiarą była nie tylko Katie ale nawet chłopcy. W przypadku tej książki sprawcy zbrodni nie zostali ukarani, co nie zaskakuje zważywszy na fakt, kiedy wśród biorących udział w orgiach z dziećmi można spotkać sędziego. To dopiero złośliwość losu, gdy złoczyńca, któremu nie udowodniono winy wchodzi na salę rozpraw jako guru prawości i sprawiedliwości. To książka z morałem dla każdego czytelnika. Na wszystkich stronach został utrwalony ból autorki wywołany przez zdarzenia z przeszłości. Trudno wyobrazić sobie jej strach i przerażenie dziecka, które tylko "czeka" na to, co za chwilę się wydarzy. Koniecznie musicie przeczytać. Zachęcam i jeszcze raz zachęcam. Nie można obok cierpienia przejść obojętnie, bo takie postępowanie odczłowiecza ludzi, a to po prostu niegodne!

Moja ocena: 4/5 [bardzo dobra]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Czytamy powieści obyczajowe

Publikacja:
   

czwartek, 21 kwietnia 2016

"Ja, Mona Liza" Jeanne Kalogridis

Autor: Jeanne Kalogridis
Tytuł: "Ja, Mona Liza"
Wydawnictwo: Amber, 2006
Liczba stron: 432


Liza die Antonio Gherardini Giocondo, nazywana przez ludzi po prostu Moną Lizą, to piękna młoda kobieta, którą uwiecznił na swoim słynnym obrazie wielki artysta i malarz Leonardo da Vinci. Historia jej życia nie zaczyna się w momencie narodzin, ale od brutalnego morderstwa, które zostało popełnione rok przed jej przyjściem na świat. W dzieciństwie nie sporządzono dla niej horoskopu, więc jako młoda dziewczyna nalegała, aby przygotować go właśnie teraz. Jednak astrolog, który podjął się tego zadania, widzi głównie niepokojące znaki. Twierdzi, że los powiązał ją nierozerwalnie z pewną zbodnią. 

Ojciec Lizy, Antonio to bogaty handlarz wełną. Mieszka z żoną Madonną Lukrecją i córką we Florencji, gdzie wszyscy dbają o elegancję, a popyt na jego produkty pozostaje stale na wysokim poziomie, dlatego bieda im nie zagraża. Matka Lizy choruje na padaczkę, a jej ataki powodują, że większość podtrzymuje teorię o opętaniu przez diabła. Kiedy w mieście pojawia się Savonarola, zaczyna swoją duszpasterską działalność wygłaszając z ambony słowo Boże bezpośrednio w kierunku grzeszników, Antonio ma nadzieję na uzdrowienie swojej żony. Błaga ją, aby wyraziła zgodę na pójście do kościoła, wysłuchanie kazania oraz prywatną audiencję w zakrystii w celu uleczenia. Lukrecja decyduje się na wizytę w kościele, jednak sprawy wymykają się spod kontroli i kobieta umiera na oczach swojej rodziny. 

Przed śmiercią Lukrecja opowiada córce o kulisach zabicia Giuliana Medyceusza. W okrutny spisek było zamieszanych wiele osób, choć tylko trzy zadały śmiertelne ciosy, mianowicie Bandini Baroncelli, Francesco de' Pazzi oraz ostatni pozostał nierozpoznany i udało mu się uciec. Starszy brat zamordowanego postanowił zemścić się mordując w odwecie osiemdziesiąt osób zaledwie w pięć dni. Nie ukoiło to jednak bólu po zmarłym. Postanowił, że do skutku będzie poszukiwał trzeciego mordercy. Leonardo da Vinci był na miejscu tragedii i zapamiętał rysy tajemniczego pokutnika, dlatego w tym celu zostaje zatrudniony przez Wawrzyńca.

Mentor rodu Medyceuszy przedstawia Monę Lizę bliskim przyjaciołom i obiecuje, że wybierze dla niej dobrego męża, gdyż taki był miejscowy zwyczaj, aby pełnił rolę swatki. Na bankiecie najbardziej podoba się jej najmłodszy syn gospodarza, Giuliano, imiennik swego nieżyjącego wuja, równie co on przystojny i wrażliwy. Zakochują się w sobie z wzajemnością i wbrew konwenansom szukają pretekstu do spotkania. Antonio jest wrogiem Medyceuszy i raczej nie wyrazi zgody na to, aby młodzi byli razem. Pomimo wielu przeciwności biorą ślub w tajemnicy przed wszystkimi. Te wydarzenia lawinowo odsłaniają sekrety z przeszłości. 

Ja, Mona Liza to absolutnie genialna powieść historyczna napisana przez jedną z moich ulubionych pisarek. Przedstawia XV - wieczną Florencję, a głównie charakteryzujące ją bardzo napięte tło polityczne, z nieustającą walką o władzę. Nie wiadomo komu ufać, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem, choć o tych drugich znacznie trudniej. Każdy przyjaciel Medyceuszy narażał się na niebezpieczeństwo, nawet utraty życia. Sytuacja społeczna ściśle powiązana była  z polityczną, która niezmiennie rzutowała na powszedni dzień każdego mieszkańca miasta. Książka zawiera przede wszystkim dobrze rozbudowany wątek miłosny, wręcz naszpikowana jest tajemnicami, które zostają stopniowo odkrywane przed czytelnikiem, praktycznie do ostatniej strony. Zaskakujące zakończenie dodaje głębi i świadczy o dokładnym przemyśleniu całokształtu przez autorkę. Piękna, klimatyczna, przyciągająca wzrok okładka zachęca do sprawdzenia, czy jej zawartość jest równie kusząca? Zapewniam, że tak właśnie jest i gorąco polecam!

Moja ocena: 5/5 [rewelacyjna]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: History Books

O autorze:

Jeanne Kalogridis to amerykańska pisarka, autorka powieści historycznych i horrorów. Urodziła się na Florydzie i studiowała na University of South Florida, zdobywając najpierw tytuł licencjata, a następnie magistra lingwistyki rosyjskiej. Po studiach uczyła języka angielskiego jako języka obcego na Uniwersytecie Amerykańskim w Waszyngtonie. [źródło informacji - lubimyczytac.pl]

Publikacja:
Lubimy czytać   
 

sobota, 8 lutego 2014

"Ashford Park" Lauren Willig

Autor: Lauren Willig
Tytuł: "Ashford Park"
Wydawnictwo: Amber, 2013
Liczba stron: 416


"Ta przebogata w historyczne szczegóły powieść łączy romans, tajemnicę, zapadające w pamięć postacie, a także lekcję na temat rodziny i przyjaźni. I - co najważniejsze - pomaga zrozumieć, kim jesteśmy i zaznaczyć nasze miejsce w świecie. Ta książka zmienia czytelnika. Willig wnika w głąb duszy swoich bohaterów, żeby pokazać tragedię, triumf i głębię miłości. A także usiłuje znaleźć odpowiedź na ponadczasowe pytanie: jak szokujące sekrety rodzinne sprzed lat mogą wpłynąć na nasze życie i zmienić je na zawsze." - "Romatic Times Book Reviews" - [z okładki]. Nie potrzebowałam lepszej rekomendacji, żeby zapałać pragnieniem bliższego poznania szczegółów i niuansów książki.

Adeline po tragicznej śmierci rodziców w wieku sześciu lat zostaje wzięta pod opiekę lorda i lady Ashford. Trudną sytuację zdecydowanie uatrakcyjnia obecność siedmioletniej kuzynki Beatrice, która okazała sierocie dużo serca oraz zrozumienia. Stała się najlepszą przyjaciółką oraz faworyzowaną przez rodzinę silną przewodniczką, piękną 'debiutantką dekady', o której pisano w gazetach. Ich ścieżki jednak rozeszły się w dwie różne strony świata.

Addie mieszka w Londynie, spełnia się zawodowo, jest samodzielną emancypantką, ma narzeczonego i wszystko wskazuje na to, że pomyślnie ułożyła sobie życie. Bea wraz z mężem Frederickiem zarządza plantacją kawy w Kenii, urodziła dwie córeczki. Wysyła do Addie list z prośbą o pilny przyjazd, choć nie wyjawiła wszystkich szczegółów. Kuzynka postanawia wyruszyć w podróż. Młode kobiety nie utrzymywały kontaktu przez pięć długich lat z powodu niefortunnego incydentu z przeszłości. Pomimo, iż były skłócone, Addie przyjeżdża wyciągając niejako rękę na zgodę. Mąż Bei wyzwala w niej oszałamiające uczucia. Fakty wskazują na to, że dawniej łączyła ich wzajemna miłość.

Trzecią bohaterką scalającą fabułę jest Clemmie, trzydziestoczteroletnia prawniczka nowojorskiej kancelarii, dopiero co rozstała się z partnerem. Przybywa na dziewięćdziesiąte dziewiąte urodziny swojej babci Addie, która zawsze była dla wnuczki oazą bezpieczeństwa, trwałości oraz niezmienności. Wnuczka zauważa niepokojące zmiany w wyglądzie babci, co ją przygnębia i uświadamia ulotność chwili. Addie zwraca się w zamroczeniu do wnuczki per 'Bea', czym wywołuje istną lawinę pytań i wątpliwości. Wychodzą na jaw głęboko skrywane tajemnice, które dosłownie wstrząsnęły całym światem Clemmie, a także całej rodziny.

Książka dzieli się na dwie części zatytułowane: pierwsza 'Ashford Park', a druga 'Kenia', gdzie farma także nosi szumną nazwę Ashford. Podział ten zdecydowanie ułatwia odbiór fabuły, która pozbawiona tego zabiegu stałaby się chaotyczna. Na szczęście autorka doskonale wiedziała, co robi. Wnętrze powieści różni się troszeczkę od zachęcających relacji umieszczonych na okładce, mających świadczyć o jej niesamowitości, ale mimo tego i tak jest świetnym kawałkiem prozy.

Ashford Park to wspaniale opisana, zagadkowa opowieść o wyjątkowych kobietach, którą czytelnik po prostu musi poznać, łącząca elementy powieści obyczajowej i historycznej. Doskonale oddany klimat epoki, lekkie pióro autorki, wciągająca narracja, wyraziste postaci oraz barwnie skonstruowane dialogi czynią lekturę intrygującą, sprawiają, że nie sposób się od niej oderwać. W pewnych książkach zwracam baczną uwagę na opisy przyrody, głównie w tych, które przedstawiają nieznane mi z autopsji miejsca. Powinno być wszystko na tyle wiarygodne, abym poczuła atmosferę, tutaj Ashford Park zdało egzamin na piątkę z plusem. Gdy autorka ukazała różnorodność zapachów - oddychałam tym aromatem, kiedy pisała o rozgrzanym powietrzu - czułam jak otula moje ciało. Godny podziwu majstersztyk, gdyż czegoś podobnego rzadko kiedy doświadczam. Tłumaczenie powieści w wykonaniu Pani Agnieszki Zajdy zasługuje na najwyższe uznanie z powodu idealnego zachowania stylu oryginału, co było odczuwalne na każdej stronie. Książka została przepięknie wydana, z mnóstwem ozdobnych elementów, a także zjawiskową okładką, w której się po prostu zakochałam. Zapoznałam się z kilkoma niepochlebnymi opiniami na temat powieści, wynikającymi ze zbyt wygórowanych oczekiwań, ale osobiście dałam się porwać jej nurtowi, czego z całego serca życzę innym czytelnikom.

Moja ocena: 5/5 [rewelacyjna]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Czytamy powieści obyczajowe

Publikacja: lubimyczytać.pl

O autorze:

Lauren Willig, absolwentka historii na Uniwersytecie Yale i prawa na Harvardzie, to autorka tłumaczonych na kilkanaście języków powieści historycznych z list bestsellerów "New York Timesa". Jest laureatką najważniejszych nagród gatunku, w tym RITA Award. Prawa do jej najnowszej powieści Ashford Park zostały sprzedane w 2012 roku za sześciocyfrową sumę w USA i kupione przez największe europejskie wydawnictwa. W kwietniu 2013 roku powieść zadebiutowała na liście bestsellerów "New York Timesa" i zebrała znakomite recenzje. [źródło informacji - okładka książki]
  

czwartek, 23 stycznia 2014

"Z miłości do córki" Sarah Taylor

Autor: Sarah Taylor
Tytuł: "Z miłości do córki"
Wydawnictwo: Amber, 2013
Liczba stron: 304


Związek małżeński dwojga ludzi, obywateli odmiennych kulturowo państw rodzi w opinii publicznej wiele kontrowersji. Zaniepokojeni rodzice panny młodej przestrzegają przed tym desperackim krokiem, który w ostateczności może doprowadzić do tragedii, jednak bez skutku. Spora liczba Europejek decyduje się podjąć ryzyko i bierze ślub z przedstawicielem Libii, Emiratów, czy Arabii Saudyjskiej, a dopiero później otwiera szeroko oczy ze zdumienia. Trudno uwierzyć, że pozwoliły się zmanipulować, wykorzystać, zniewolić i prawdopodobnie nie ma dla nich innej alternatywy. Ciężko doświadczone przez los nie znajdują w sobie siły na bitwę z demonem w ludzkiej skórze. Wyjątek stanowi Sarah Taylor, autorka niniejszej publikacji opartej na autentycznych wydarzeniach, ale głównie matka do ostatniego tchu walcząca o odzyskanie swojej ukochanej córeczki, porwanej przez własnego ojca i uprowadzonej do Libii.

Sarah to kobieta niebywale silna psychicznie, bardzo pewna siebie, co umacnia ją w kryzysowych sytuacjach. Pochodzi z przeciętnej rodziny. Matka Dorothy jest krawcową, ojciec David spawaczem, jednak zapewniają córce stabilizację emocjonalną oraz finansową, kiedy sprawy przybierają fatalny obrót. Jako nastolatka choruje na białaczkę, potem rozpoczyna się trudny, naszpikowany chemioterapią, lękiem i bólem, etap powrotu do zdrowia. Prowadzi na pozór normalne życie, ale towarzyszy jej strach przed niepewnym jutrem.

Poznaje Libijczyka, Fawziego, który wywarł na niej piorunujące wrażenie. Był wysoki, przystojny, pracował na stanowisku geodety, uczył się języka angielskiego. Jest muzułmaninem, ale nie stanowi to przeszkody. Po przeanalizowaniu wszystkich aspektów 'za' i 'przeciw' Sarah dochodzi do wniosku, że zaangażuje się w ten związek całą sobą. Chłopak zostaje w pełni zaakceptowany przez rodzinę stając się jej nieodłączną częścią. Odbyły się zaręczyny, ślub... naturalna kolej rzeczy. Początkowo są szczęśliwi, ale po pewnym czasie nic już nie jest normalne, małżonek zaczyna się mentalnie oddalać. Sarah zachodzi w ciążę, ale jest rozczarowana obojętną reakcją młodego taty, wybuchają coraz częściej kłótnie, które prowadzą nawet do rękoczynów, Fawzi jest coraz bardziej agresywny i nie panuje nad sobą.

Na świat przychodzi Nadia, ale tatuś nie asystuje przy porodzie, ponieważ wyjeżdża do rodzinnego miasta. Trudno się z nim skontaktować, gdyż wyłączył telefon, najwyraźniej nie interesuje go rodzina. Po dwóch latach emocjonalnej huśtawki następuje początek końca, wychodzi na jaw romans z niejaką Alison, defraudacja dużych sum pieniędzy, oszustwa, wtedy młoda matka pozbyła się złudzeń i złożyła pozew o rozwód. Córeczka w chwili porwania miała zaledwie cztery latka. Sarah czuje się bezsilna, gdyż nikt nie może udzielić jej pomocy, zarówno policja, jak i brytyjskie prawo. Zmuszona jest do porozumienia z byłym mężem, co staje się rzeczą wręcz niemożliwą. 

Międzynarodowa organizacja International Social Services [ISS] zajmuje się dobrem dziecka w trakcie rozwodu rodziców mieszkających w różnych krajach. Okazuje się, że Libia nie podpisała konwencji haskiej, ani europejskiej, które chronią prawa rodziców. Sarah wyjeżdża do Libii dzięki akcji ISS na spotkanie z Nadią. Moment ten jest szalenie wzruszający zarówno dla mamy, jak i dziecka. Fragment przytoczonego dziennika najlepiej odzwierciedla wszelkie rozterki.

"Mam jeszcze tylko półtora dnia, nim będę musiała powiedzieć Nadii: "Do zobaczenia wkrótce", bo zobaczymy się wkrótce! Nie powiem jej: "Żegnaj", bo to brzmi tak ostatecznie, jakbym miała się z nią więcej nie zobaczyć. Jak mam wyjaśnić czterolatce, że jej mama wyjeżdża do domu, ale nie zabierze jej ze sobą?" - [str.124]

Sarze, jako matce libijskiego dziecka przysługuje według prawa utrzymanie i mieszkanie zapewnione przez biologicznego ojca. Poza tym, na mocy szariatu, czyli kodeksu moralnego i religijnego prawa islamu, dziecko zwykle zostaje przy matce. Postanawia wykorzystać tę możliwość, chociaż oznacza dla niej drastyczne zmiany organizacyjne, sprzedaje dom, samochód i przenosi się do obcego kraju, ale w końcowym rozrachunku wiele na tym zyskuje. Jest jedyną Brytyjką w historii, której udało się odzyskać dziecko porwane przez ojca Libijczyka, lecz zanim to się stało przeszła przez prawdziwe piekło.

Z miłości do córki to niezwykle osobliwy przykład literatury faktu o nadziei, poświęceniu i bezgranicznej miłości. Historia Sarah uplasowała się w nagłówkach wszystkich brytyjskich gazet, poruszyła opinię publiczną w Wielkiej Brytanii. W pomoc zaangażowało się wiele osób i rządowych instytucji, m. in. Tony Blair, brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ambasada w Trypolisie, libijski przywódca Muammar Kaddafi. Wspólnymi siłami osiągnęli zamierzony cel, jednak największą rolę odegrała Sarah i jej miłość do córki. W swojej biografii przedstawiła przykłady lekceważącego stosunku miejscowych mężczyzn do kobiet; libijskie musiały okazywać bezwzględne posłuszeństwo, zaś kobiety z Zachodu traktowano, jak łatwą i tanią zdobycz. Komentarze o zabarwieniu seksualnym kierowano wobec nich nagminnie oraz całkiem bezkarnie. Lektura szokuje swym przekazem, statystykami i brutalną rzeczywistością, ale naprawdę warto ją przeczytać. Nadal pozostaję pod jej wpływem, ponieważ zmusza do refleksji i pomaga docenić czytelnikowi to, co posiada, a jakie cierpienie zostało mu oszczędzone.

Moja ocena: 5/5 [rewelacyjna]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Nie tylko literatura piękna... 

Publikacja: lubimyczytać.pl