Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pascal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pascal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 marca 2014

"Żona inkwizytora" Jeanne Kalogridis

Autor: Jeanne Kalogridis
Tytuł: "Żona inkwizytora"
Wydawnictwo: Pascal, 2013
Liczba stron: 416


Akcja powieści rozgrywa  się w Sewilli pod koniec XV wieku. W Hiszpanii twardą ręką sprawuje rządy Izabela Kastylijska, wraz z małżonkiem. Przybywa do miasta na spotkanie z nienawistnym Hojedą, który pragnie prosić ją o wprowadzenie inkwizycji, a także o wyrażenie zgody na ściganie każdego konwertyty podejrzanego o praktykowanie judaizmu. Na początku sytuacja jest stabilna, ale później zaczynają się liczne aresztowania. Wkrótce konwertyci masowo opuszczają swe domostwa szukając schronienia w Portugalii czy Afryce. Na rozkaz królewskiej pary ustanawia się nowe prawa związane z inkwizycją. Odtąd wszyscy Żydzi mieszkający w Sewilli i okolicach zostają wypędzeni z miasta, mogą zabrać ze sobą tylko to, co niezbędne do przeżycia. Cały dobytek trafia w ręce zarządców ustanowionych przez inkwizycję, poza tym nie mają prawa do sprzedaży własnych domów. Pośród historycznych zawirowań egzystują bohaterowie powieści.

Marisol Garcia jest jedynym dzieckiem Diega, zasiadającego w Radzie Miejskiej Sewilli oraz Magdaleny, bardzo pięknej artystki o niezwykłym talencie do malowania posągów wykonanych z ceramiki, a przedstawiających świętych. Opowiada córce historię złotej krainy Sefarad, o udręce narodu żydowskiego, o tym, jak Izabela zasiadła na tronie Kastylii w 1474 roku. Marisol jest bezwiednym świadkiem sceny, kiedy sąsiad Gabriel Hojeda, przedstawiciel bogatego i wpływowego rodu, znęca się nad starym Żydem, sama próbuje zareagować, ale wołają za nią obraźliwie cuchnąca marrana, to znaczy świnia. Jest to najgorsze określenie, którego używano w stosunku do konwertyty. Od tej chwili oddala się od matki, wstydzi się jej pochodzenia, a zarazem własnego dziedzictwa, nie bierze udziału w piątkowych, tajemnych spotkaniach. Zwraca się bardziej w kierunku ojca i żywi nadzieję, że w przyszłości poślubi ukochanego przyjaciela Antonia. Niestety los okazuje się przewrotny, gdyż zostaje żoną kogoś zupełnie innego. Człowieka, do którego odczuwa odrazę i wstręt. Na dodatek nienawidzi ojca za zaaranżowanie tego małżeństwa, choć czynił to w dobrej wierze, aby zapewnić córce bezpieczeństwo w niepewnych czasach. 

Inkwizycja rozpoczyna dochodzenie w sprawie Magdaleny. Ze strachu przed jej działaniem kobieta popełnia samobójstwo. Rzuca się w nurt rzeki Gwadalkiwir na oczach niczego nierozumiejącej córki oraz zrozpaczonego męża. W późniejszym czasie, po złożeniu donosu na Diega także wszczęto śledztwo. Zostaje aresztowany, a jego majątek przejmuje Korona. Jest torturowany w obecności Marisol. Wydarzenia te powodują u dziewczyny wielką przemianę, zaczyna doceniać swoje korzenie, staje się w pełni dojrzałą emocjonalnie kobietą. Wyrzuca sobie dawniejszą obojętność wobec Magdaleny oraz chwilową awersję w stosunku do ojca, ale próbuje sobie samej wybaczyć każde zaniedbanie.

Żona inkwizytora to wspaniały romans historyczny o sile prawdziwej miłości, zdolnej pokonywać wszelkie przeszkody. Opowiada o realiach XV - wiecznej Hiszpanii, nękanej przez widmo szalonej inkwizycji, na mocy której gnębiono ludność żydowskiego pochodzenia, poddawano bezlitosnym torturom, by w końcu zabić. Wszystko to działo się zgodnie z obowiązującymi przepisami, więc jak łatwo przewidzieć, naginano je nieraz poza granice zwyczajnej przyzwoitości oraz humanitaryzmu. Wystarczył donos, aby pozbyć się niewygodnego sąsiada czy członka rodziny. Powieść jest niezwykle wciągająca, charakteryzuje się licznymi zwrotami akcji, więc czytelnik nie ma prawa, by odczuwać znużenie. Narratorem jest Marisol i przedstawia wydarzenia z własnej perspektywy, wspomina dzieciństwo, które bezsprzecznie wpłynęło na ukształtowanie jej aktualnej postawy. Ciekawy prolog, wyjaśniający burzliwą oraz zmienną historię miasta Sefarad, od okresu wczesnego chrześcijaństwa po dzisiejsze czasy. Książka została starannie wydana; trzymać ją w dłoniach to wielka przyjemność. Wyjątkowo klimatyczna okładka oraz tłumaczenie w wykonaniu Martyny Bielik zasługują na pełne uznanie. Gorąco polecam wszystkim miłośnikom literatury historycznej.

Moja ocena: 5/5 [rewelacyjna]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: History Books, Czytamy opasłe tomiska oraz Grunt to okładka

Publikacja: lubimyczytać.pl

O autorze:

Jeanne Kalogridis urodziła się 17 grudnia 1954 roku na Florydzie, znana również jako J. M. Dillard. Autorka powieści historycznych pt: Ja, Mona Liza, Poślubiona Borgii oraz The Fugitive. [źródło informacji - strona lubimyczytać.pl]

środa, 4 września 2013

"Winnica marzeń"

Autor: Caro Feely
Tytuł: "Winnica marzeń"
Wydawnictwo: Pascal, 2013
Ilość stron: 320


Historia opisana na kartach książki należy do prawdziwych, oparta na faktach autentycznych wziętych z życia autorki, której przypadła w udziale przeprowadzka do innego kraju w pogoni za ulotnym marzeniem.

Sean pracuje jako makler inwestycyjny w dużym banku, Caro jest konsultantką do spraw strategii. Mają dwie małe córeczki i w pewien sposób uporządkowany byt, jednak od lat ogromnym, wspólnym marzeniem było posiadanie własnej winnicy, do czego niezmiennie dążą, przeglądają strony internetowe, aby nadążać za aktualnymi ogłoszeniami. Sprawdzając oferty nieruchomości we Francji, Caro zauważyła posiadłość odpowiadającą ich kryteriom, głównie ograniczonym przez finanse. Pomimo licznych wątpliwości decydują o kupnie winnicy, ale z powodu dziwnych francuskich przepisów, nie jest to możliwe z prawnego punktu widzenia. Marzyli oboje o tworzeniu wielkich win, więc postanowili do końca walczyć o to miejsce. Siłą rozpędu sprzedali dom będący ich własnością, składając wcześniej ofertę kupna i zaczynają inwestować w posiadłość. Po przeprowadzce do wymarzonego miejsca na ziemi przeżyli koszmar, gdyż dom okazał się być totalną ruiną, która lepiej prezentowała się na zdjęciach niż w rzeczywistości, brudny, zapleśniały, zamieszkany przez myszy. Musieli zakasać rękawy i ostro zabrać do pracy, która nie była ani łatwa, ani lekka, ani tym bardziej przyjemna. Po odgruzowaniu domu ze starych, chomikowanych przez poprzednich właścicieli sprzętów, podejmują pierwsze nieśmiałe próby prowadzenia winnicy. Bariera językowa stanowi nie lada problem. Jak sobie z nim poradzą? Najtrudniejsze dopiero przed nimi.

Codzienne życie w winnicy okazało się być bardziej brutalne, niż bohaterowie podejrzewali. Przyjęli wspólny front, bo tylko taka opcja gwarantowała chociażby minimalne powodzenie, stawiają czoła przeciwnościom i ciężkiej pracy. Pierwsze winobranie wywołało w nich radość i ekscytację, podobnie jak pierwsza sprzedaż wina z własnej winnicy. Zamówienia przerosły ich najśmielsze oczekiwania. Powieść zawiera opis prac w winnicy, do których należy między innymi przycinanie krzewów, wyciąganie pędów z treliażu, usuwanie kiełków czyli odrostów, winobranie i sama produkcja wina. Na te zadania istnieje ściśle określony czas, wszystko powinno być wykonane w odpowiednim momencie, nie ma miejsca na chociaż odrobinę chaosu.

Caro Feely napisała książkę o przystosowaniu się do nowych, niełatwych warunków, zdecydowanie bardziej nastawioną na techniczne szczegóły niż emocjonalne rozterki, choć i tych nie brakuje; o ciężkiej fizycznej pracy, wątpliwościach, przeciwnościach, ale i satysfakcji z dobrze wykonanych obowiązków. Ukazuje, ze czasem warto poświęcić wiele dla realizacji marzeń, nawet narażając się na niezrozumienie otoczenia. Przedstawia nieustający wyścig z czasem, pogodą, finansami, a także szeregiem innych czynników. Niebezpieczeństwo czyha podczas pracy w winiarni na każdym niemal kroku.

" (...) Za urazami i wypadkami śmiertelnymi tak powszechnymi w zawodzie często stały problemy finansowe. Winiarze harowali do granic możliwości. Pracowali za dużo godzin, zwłaszcza w momentach kulminacyjnych, bo nie stać ich było na wynajęcie pomocy, a także uginali się pod ciężarem biurokracji (...) " - [str.260]

Winnica marzeń to pięknie opisane realia egzystencji w winnicy, uporządkowane, zgodne z naturą życie codzienne i praca często ponad siły. Bohaterowie mieli moment załamania, kiedy sprawy nie biegły upragnionym torem, jednak potrafili się odnaleźć w kryzysowej sytuacji. Realizacja marzeń w ich przypadku oznaczała rozdźwięk pomiędzy nimi, swoistego rodzaju oddalenie, choć fizycznie każdego dnia stali blisko siebie zarazem oddalali się emocjonalnie. Powieść stanowi niejako poradnik dla wszystkich zainteresowanych pracą w winnicy, można się nauczyć krok po kroku, jak robić wino najlepszej jakości. Książka zawiera dużo wyrażeń i zwrotów napisanych w języku francuskim, co świetnie oddaje charakterystykę miejsca. W pierwszym momencie wpadła mi w oko śliczna okładka, a chwilę potem mogłam poznać całość starannego wydania zasługującego na wysokie oceny. Oczekiwałam po tej powieści eksploracji uczuć, wulkanu emocji, ale nie znalazłam tego na jej kartach. Przypomina raczej poradnik uprawy winorośli wraz z bezustannie czyhającym zagrożeniem. Jednak, jako miłośniczka Toskanii byłam usatysfakcjonowana ogólnym klimatem stworzonym przez autorkę, a zarazem bohaterkę. Zapraszam do winnicy marzeń na degustację dobrego wina, chociaż wyprodukowanego nie bez wyrzeczeń.

Moja ocena: 4/5

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Czytamy powieści obyczajowe

Opublikowano na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/167488/winnica-marzen/opinia/13535437