czwartek, 30 stycznia 2014

Stosik styczniowy [2014]:)


STYCZNIOWY STOSIK KSIĄŻKOWY SKŁADA SIĘ Z POZYCJI:

1. "Skazana " Hannah Kent - urodzinowy prezent od przyjaciółki :)

2. "Martwa natura" Joy Fielding - jak wyżej

3. "Signora Fiorella. Kapeluszniczka Królowej Bony" Beata Czarnecka - jak wyżej

4. "Ashford Park" Lauren Willig - jak wyżej

5. "Simon i dęby" Marianne Fredriksson - jak wyżej

6. "Wielkie Biografie. Janusz Korczak" Katarzyna Stachowicz - jak wyżej


Jak dobrze mieć urodziny! Nieważne, że jestem starsza o kolejny rok;) Najistotniejsze są książkowe prezenty:) Dzięki Tobie Karolinko miałam z czego zbudować ten cudny, wręcz zjawiskowy stosik :)

Tytuł podświetlony na czerwono przeniesie Was do recenzji. Nie zdążyłam w tym miesiącu wiele przeczytać, ale jeszcze mnóstwo przyjemności przede mną:)

Czy któraś z powyższych zainteresowała Was w jakiś szczególny sposób?

poniedziałek, 27 stycznia 2014

"Simon i dęby" Marianne Fredriksson

Autor: Marianne Fredriksson
Tytuł: "Simon i dęby"
Wydawnictwo: Replika, 2013
Liczba stron: 396


Literatura okresu drugiej wojny światowej od zawsze mnie fascynowała i chociaż czytałam już wiele publikacji na jej temat, nie pozostaję obojętną na tragizm opisywanych zdarzeń, wręcz przeciwnie. Stale sięgam po inne książki celem zdobycia nowych informacji, czy poznania ważnych faktów historycznych. Z takim nastawieniem zaczęłam czytać powieść autorstwa Marianne Fredriksson, jednakże poszukiwanych przeze mnie elementów było zdecydowanie zbyt mało. Działania wojenne są niejako tłem innych wydarzeń, z tego powodu sama istota wojny do mnie nie przemawia. Słyszy się o niej tylko w radiu, a społeczeństwo żyje własnymi, codziennymi sprawami.

Tytułowy bohater to wrażliwy i empatyczny chłopiec, charakteryzuje się nieco ciemniejszą karnacją niż rodzice, czarnymi włosami oraz ciemnymi oczami, ale do pewnego czasu w ogóle nie jest świadomy tego, że wyróżnia się od reszty. Przybrana matka - Karin to bardzo piękna i dobra kobieta o zdecydowanej osobowości, do której zwracano się bezustannie o pomoc, gdyż potrafiła uważnie słuchać. Ojciec - Eryk to człowiek pełen sprzeczności, jednak dokładał wszelkich starań, aby spełnić edukacyjne marzenia Simona, nie szczędził pieniędzy, których raczej nigdy nie brakowało. Oboje byli dumni z osiągnięć syna. Zdecydowanie lepszy kontakt miał z matką, przyziemnego ojca niejako się wstydził. Poznaje Izaaka, żydowskiego chłopca, z którym przyjaźni się aż do osiągnięcia dojrzałego wieku. 

Karin i Eryk nie wiedzieli, który moment jest odpowiedni na poinformowanie Simona o jego biologicznych rodzicach. Poza tym pojawił się we wsi antysemityzm, co ostudziło ich zapał do wyznania prawdy. Obawiali się o jego życie i bezpieczeństwo, drżeli z tego powodu każdego dnia. Żadna chwila nie była odpowiednia, ale wyjawiają w końcu sekret o pochodzeniu Simona, który jest szczerze zaskoczony, gdyż nie spodziewał się, że akurat TA kobieta go urodziła. Od zawsze odczuwał w stosunku do niej pewien rodzaj niechęci, ale postanawia z nią porozmawiać i wypytać o szczegóły dotyczące biologicznego ojca. Sytuacja zamiast osiągnąć większą klarowność, jeszcze bardziej się komplikuje. 

Simon i dęby to piękna, ujmująca i ciepła opowieść o przyjaźni, dorastaniu oraz poszukiwaniu własnej tożsamości. Jak wspomniałam na wstępie odczułam niedosyt wydarzeń związanych bezpośrednio z działaniami wojennymi, chociaż znalazłam informację o tym, że tuż po zakończeniu walk w angielskich gazetach pojawia się prawda o wojnie, obozach koncentracyjnych w Polsce i Niemczech. Życie bohaterów toczyło się utartym trybem, nawet zdarzały się zabawne momenty, co świadczy o pewnej emocjonalnej równowadze. Świat nie był tylko zły, ani tylko dobry, wszystko mieszało się w odpowiednich proporcjach. Autorka zastosowała płynną narrację i zarysowała idealny szkic postaci dopracowanych wręcz perfekcyjnie. Okładka książki jest estetyczna i bardzo mi się podoba, pomimo, iż nie ma związku z jej treścią. Staranne wydanie zasługuje na najwyższe uznanie. Trudno mi przyporządkować powieść do gatunku literatury historycznej, bardziej skłaniam się ku obyczajowej. Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością, ale czegoś mi brak. Pomimo tych drobnych niedoskonałości zachęcam do lektury, bo jest godna uwagi każdego czytelnika.

Moja ocena: 4/5 [bardzo dobra]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Czytamy powieści obyczajowe oraz Z literą w tle

Publikacja: lubimyczytać.pl

O autorze:

Marianne Fredriksson [1927-2007] szwedzka pisarka i dziennikarka. Napisała piętnaście powieści, które były tłumaczone na czterdzieści siedem języków, m.in. angielski, niemiecki, holenderski i polski; szczególnie zaś cenione są w Niemczech. Głównym tematem jej książek jest przyjaźń, bo - jak sama utrzymywała - w przyszłości "przyjaźń będzie ważniejsza niż miłość". W Polsce ukazały się m.in. Arka Noego; Anna, Hanna i Johanna; Elizabeth i Katarina.

W 2011 roku na podstawie książki nakręcono dramat psychologiczny. [źródło informacji - okładka książki]  

czwartek, 23 stycznia 2014

"Z miłości do córki" Sarah Taylor

Autor: Sarah Taylor
Tytuł: "Z miłości do córki"
Wydawnictwo: Amber, 2013
Liczba stron: 304


Związek małżeński dwojga ludzi, obywateli odmiennych kulturowo państw rodzi w opinii publicznej wiele kontrowersji. Zaniepokojeni rodzice panny młodej przestrzegają przed tym desperackim krokiem, który w ostateczności może doprowadzić do tragedii, jednak bez skutku. Spora liczba Europejek decyduje się podjąć ryzyko i bierze ślub z przedstawicielem Libii, Emiratów, czy Arabii Saudyjskiej, a dopiero później otwiera szeroko oczy ze zdumienia. Trudno uwierzyć, że pozwoliły się zmanipulować, wykorzystać, zniewolić i prawdopodobnie nie ma dla nich innej alternatywy. Ciężko doświadczone przez los nie znajdują w sobie siły na bitwę z demonem w ludzkiej skórze. Wyjątek stanowi Sarah Taylor, autorka niniejszej publikacji opartej na autentycznych wydarzeniach, ale głównie matka do ostatniego tchu walcząca o odzyskanie swojej ukochanej córeczki, porwanej przez własnego ojca i uprowadzonej do Libii.

Sarah to kobieta niebywale silna psychicznie, bardzo pewna siebie, co umacnia ją w kryzysowych sytuacjach. Pochodzi z przeciętnej rodziny. Matka Dorothy jest krawcową, ojciec David spawaczem, jednak zapewniają córce stabilizację emocjonalną oraz finansową, kiedy sprawy przybierają fatalny obrót. Jako nastolatka choruje na białaczkę, potem rozpoczyna się trudny, naszpikowany chemioterapią, lękiem i bólem, etap powrotu do zdrowia. Prowadzi na pozór normalne życie, ale towarzyszy jej strach przed niepewnym jutrem.

Poznaje Libijczyka, Fawziego, który wywarł na niej piorunujące wrażenie. Był wysoki, przystojny, pracował na stanowisku geodety, uczył się języka angielskiego. Jest muzułmaninem, ale nie stanowi to przeszkody. Po przeanalizowaniu wszystkich aspektów 'za' i 'przeciw' Sarah dochodzi do wniosku, że zaangażuje się w ten związek całą sobą. Chłopak zostaje w pełni zaakceptowany przez rodzinę stając się jej nieodłączną częścią. Odbyły się zaręczyny, ślub... naturalna kolej rzeczy. Początkowo są szczęśliwi, ale po pewnym czasie nic już nie jest normalne, małżonek zaczyna się mentalnie oddalać. Sarah zachodzi w ciążę, ale jest rozczarowana obojętną reakcją młodego taty, wybuchają coraz częściej kłótnie, które prowadzą nawet do rękoczynów, Fawzi jest coraz bardziej agresywny i nie panuje nad sobą.

Na świat przychodzi Nadia, ale tatuś nie asystuje przy porodzie, ponieważ wyjeżdża do rodzinnego miasta. Trudno się z nim skontaktować, gdyż wyłączył telefon, najwyraźniej nie interesuje go rodzina. Po dwóch latach emocjonalnej huśtawki następuje początek końca, wychodzi na jaw romans z niejaką Alison, defraudacja dużych sum pieniędzy, oszustwa, wtedy młoda matka pozbyła się złudzeń i złożyła pozew o rozwód. Córeczka w chwili porwania miała zaledwie cztery latka. Sarah czuje się bezsilna, gdyż nikt nie może udzielić jej pomocy, zarówno policja, jak i brytyjskie prawo. Zmuszona jest do porozumienia z byłym mężem, co staje się rzeczą wręcz niemożliwą. 

Międzynarodowa organizacja International Social Services [ISS] zajmuje się dobrem dziecka w trakcie rozwodu rodziców mieszkających w różnych krajach. Okazuje się, że Libia nie podpisała konwencji haskiej, ani europejskiej, które chronią prawa rodziców. Sarah wyjeżdża do Libii dzięki akcji ISS na spotkanie z Nadią. Moment ten jest szalenie wzruszający zarówno dla mamy, jak i dziecka. Fragment przytoczonego dziennika najlepiej odzwierciedla wszelkie rozterki.

"Mam jeszcze tylko półtora dnia, nim będę musiała powiedzieć Nadii: "Do zobaczenia wkrótce", bo zobaczymy się wkrótce! Nie powiem jej: "Żegnaj", bo to brzmi tak ostatecznie, jakbym miała się z nią więcej nie zobaczyć. Jak mam wyjaśnić czterolatce, że jej mama wyjeżdża do domu, ale nie zabierze jej ze sobą?" - [str.124]

Sarze, jako matce libijskiego dziecka przysługuje według prawa utrzymanie i mieszkanie zapewnione przez biologicznego ojca. Poza tym, na mocy szariatu, czyli kodeksu moralnego i religijnego prawa islamu, dziecko zwykle zostaje przy matce. Postanawia wykorzystać tę możliwość, chociaż oznacza dla niej drastyczne zmiany organizacyjne, sprzedaje dom, samochód i przenosi się do obcego kraju, ale w końcowym rozrachunku wiele na tym zyskuje. Jest jedyną Brytyjką w historii, której udało się odzyskać dziecko porwane przez ojca Libijczyka, lecz zanim to się stało przeszła przez prawdziwe piekło.

Z miłości do córki to niezwykle osobliwy przykład literatury faktu o nadziei, poświęceniu i bezgranicznej miłości. Historia Sarah uplasowała się w nagłówkach wszystkich brytyjskich gazet, poruszyła opinię publiczną w Wielkiej Brytanii. W pomoc zaangażowało się wiele osób i rządowych instytucji, m. in. Tony Blair, brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ambasada w Trypolisie, libijski przywódca Muammar Kaddafi. Wspólnymi siłami osiągnęli zamierzony cel, jednak największą rolę odegrała Sarah i jej miłość do córki. W swojej biografii przedstawiła przykłady lekceważącego stosunku miejscowych mężczyzn do kobiet; libijskie musiały okazywać bezwzględne posłuszeństwo, zaś kobiety z Zachodu traktowano, jak łatwą i tanią zdobycz. Komentarze o zabarwieniu seksualnym kierowano wobec nich nagminnie oraz całkiem bezkarnie. Lektura szokuje swym przekazem, statystykami i brutalną rzeczywistością, ale naprawdę warto ją przeczytać. Nadal pozostaję pod jej wpływem, ponieważ zmusza do refleksji i pomaga docenić czytelnikowi to, co posiada, a jakie cierpienie zostało mu oszczędzone.

Moja ocena: 5/5 [rewelacyjna]

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: Nie tylko literatura piękna... 

Publikacja: lubimyczytać.pl

środa, 22 stycznia 2014

Spotkanie autorskie z Ryszardem Kleinem


Dnia 31 stycznia 2014 roku o godzinie 17.00 w zabrzańskiej księgarni "Victoria" odbędzie się spotkanie autorskie z Ryszardem Kleinem, organizatorem koncertów, festiwali, a także wielu akcji charytatywnych, ale przede wszystkim autorem "Ciszy - esencji naszego umysłu". Najnowsza książka Pana Ryszarda nosi tytuł "Jam jest".

Zapraszamy wszystkich razem i każdego z osobna :)

wtorek, 21 stycznia 2014

ŚBK: Alfabet książek bliskich memu sercu


Grupa Śląskich Blogerów Książkowych w miesiącu styczniu 2014 roku omawia następujący temat:

"ALFABET KSIĄŻEK BLISKICH MEMU SERCU"

Temat okazał się osobiście dla mnie dużym wyzwaniem. Początkowo wydawało mi się, że będzie to przysłowiowa 'bułka z masłem', czytaj 'łatwizna'. Jednak nic bardziej mylnego, gdyż musiałam trochę pogłówkować :) Spójrzcie sami, co z tego wyszło :)

A - "A między nami ocean" Susan Wiggs - o wzlotach i upadkach, nadziei i rozpaczy...

B - "Bezpieczna przystań" Nicholas Sparks - o poszukiwaniu spokoju i bezpieczeństwa

C - "Córka wiedźmy" Paula Brackston - ciekawy przykład fantastyki, który nie należy do moich ulubionych gatunków, ale ta powieść stanowi wyjątek od reguły

D - "Dzieci Ireny Sendlerowej" Anna Mieszkowska - oparta na faktach książka o cudownej kobiecie ratującej dzieci z obozu koncentracyjnego. Perełka mojej domowej biblioteczki :)

E - "Ewangelia spisana przez szewca" Daniel Brent - inspirujący, nieco odmienny przykład ewangelii

F - "Fajerwerki" Judith McNaught - powieść historyczna o niełatwej miłości

G - "Głos serca" Jodi Picoult - refleksyjne spojrzenie na przeszłość celem uporządkowania teraźniejszości

H - "Houston, mamy problem" Katarzyna Grochola - książka o uczuciach napisana z perspektywy mężczyzny, co stanowi zabawne urozmaicenie

I - "I wciąż ją kocham" Nicholas Sparks - o niespełnionej miłości i trudnych wyborach

J - "Jestem blisko" Lucyna Olejniczak - o odkrywaniu tajemnic

K - "Kochanka Słońca" Sandra Gulland - powieść historyczna jednej z moich ulubionych autorek

L - "Lalki z getta" Eva Weaver - opisuje traumatyczne wydarzenia z okresu drugiej wojny światowej

M - "Mistyfikacja" Sandra Brown - romans z wątkiem kryminalnym

N - "Nie zdradzaj żadnych tajemnic" Joy Fielding - studium zachowań kobiety żyjącej w poczuciu osaczenia

O - "Od pierwszego wejrzenia" Nicholas Sparks - ukazuje, jak wiele można poświęcić dla prawdziwej miłości

P - "Pojedynek serc" Sandra Brown - o przyjaźni, miłości i tchórzliwej ucieczce w roli głównej

R - "Rywalka królowej" Carolly Erickson - historia dwu kobiet pałających uczuciem do tego samego człowieka

S - "Spójrz mi w oczy" Lisa Scottoline - o wątpliwościach i wewnętrznej walce

T - "Trzecia tajemnica" Steve Berry - o mrocznych przemilczeniach Watykanu

U - "Ulica szalonej rzeki" Joy Fielding - o nieprawdziwej ocenie ludzi, braku zaufania

W - "W pajęczej sieci" Joy Fielding - thriller psychologiczny o konsekwencjach życiowych wyborów

Z - "Zanim się pojawiłaś" Judith McNaught - zagmatwana powieść historyczna z wątkiem miłosnym

Przeważają tytuły książek moich ulubionych autorów, ponieważ zawsze budzą emocje, często generalnie wywracają cały świat, poszerzają horyzonty, zmuszają do myślenia i pełnią dodatkowo wiele innych pozytywnych funkcji.


Jak to prezentuje się u Was? Możecie szybko i sprawnie sporządzić podobny spis?





Korzystając z okazji Grupa ŚBK razem z księgarnią "Victoria" zapraszają wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w organizowanej przez nas wymianie książkowej. Więcej szczegółów na naszej stronie FB.